Nawigacja
POLECANE
ZNAJOMI
Ankieta
Czy jeste? zwolennikiem u?ywania magazynków typu:

Real/Low/Mid-Cap
Real/Low/Mid-Cap
86% [149 głosów]

Hi-Cap
Hi-Cap
14% [24 głosy]

Ogółem głosów: 173
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 11.01.11

Archiwum ankiet
Słoneczny panel
Dziś jest:

Wschód słońca: 7:17
Zachód słońca: 15:16
Dzień trwa:
7 Godzin 58 minut
Jest krótszy od najdłuższego dnia o: 10:35
Archiwum News 2014:
Stycze?

Luty

Marzec

Kwiecie?

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpie?

Wrzesie?

Pa?dziernik

Listopad

Grudzie?

Archiwum News 2013:
Stycze?

Luty

Marzec

Kwiecie?

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpie?

Wrzesie?

Pa?dziernik

Listopad

Grudzie?

Archiwum News 2012:
Stycze?

Luty

Marzec

Kwiecie?

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpie?

Wrzesie?

Pa?dziernik

Listopad

Grudzie?

Archiwum News 2011:
Stycze?

Luty

Marzec

Kwiecie?

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpie?

Wrzesie?

Pa?dziernik

Listopad

Grudzie?

Archiwum News 2010:
Marzec

Kwiecie?

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpie?

Wrzesie?

Pa?dziernik

Listopad

Grudzie?

Operation: Insertion Point

 

Operation: Insertion Point

 

 yaro Team S.O.S Raven Wroc?aw wchodz?cy w sk?ad Formacji Pluton. Za?o?yciel Airsoft Foto Team. Specjalizacja : Sztuki walki & Ró?nicowanie kinestetyczne. Naczelny Maruda tu i tam :)

 

Wst?p…

Jest pi?tek, godzina prawie szesnasta. Leje. Znowu ku..wa leje… A my mamy jecha? na milsim w jakie? góry gdzie mój w?asny prywatny wywiad mówi, ?e te? leje. To ju? trzeci raz jak tam ?migamy i za ka?dym razem jest deszcz. W ró?nych ilo?ciach, ale jest i wkurza mówi?c krótko…


Wroc?aw 16:02 – deszczu strugi…

Bo czy ja w ogóle lubi? milsimy? Sam nie wiem. I nie chodzi o to ?e inne zasady, ?e daleko i przewa?nie dwa lub trzy dni. Ale w?a?nie mo?e la?. Albo sypa? ?niegiem. S? tacy zbocze?cy, co w zimnie te? ?migaj?. Mnie jeszcze tak nie pog?o… Ale ca?kiem by? mo?e i pognie, i zaczn?. Na razie mam ?wietn? wymówk?, brak butów. I ju?. Dobre, skuteczne i ma?o mnie obchodzi, ?e inni mog? se w desantach czy pustynnych dyma?. Ja nie zamierzam. Alem jest asertywny, ?e ho ho ho…

Wkurza mnie pogoda. Wkurza tym bardziej, ?e ju? tam byli?my i by?o jak by?o. Wkurza, bo kurde pochodz? z tamtych stron i wiem jakie te górki s?. Mo?e niespecjalnie wysokie, ale kaprysy maj? i w momencie potrafi si? zrobi? do dupy a zaraz ?wieci s?onko i jest bomba. Taki urok acz nie sraczka.


symulato bojowy – Snajper – przed misj?

Problem jest taki, ?e sam namawia?em, to teraz trzeba jecha?. Zreszt? chc?. Bo w ko?cu rodzinne strony. Bo trzeci raz, bo w zasadzie to prawie jakby miejsce gdzie idea Formacji Pluton powsta?a i up?ywa prawie rok bez tygodnia. Wi?c jad?. Ale na pogod? b?d? narzeka?, tym bardziej ?e gor?czka jaka? dopad?a i marnie widz? perspektyw? dymania pod gór?…


Ranek przed misj?

?ó?ty Huey przylecia?, wi?c jedziemy we szóstk?. W tym nowicjusz milsimów. Ba, w ogóle nowicjusz, bo to jego pierwszy raz z ASG. B?dzie ciekawie. Zasadniczo na pewno b?dzie, bo zawsze jest i nie mo?e by? inaczej.


?ó?ty huey na Salmopolu

Ruszamy ku przygodzie. Wpierw do mnie na chat?, integracja (sko?czy?o si? na nocnym graniu na konsoli w Snajpera), nocleg i potem do czynu… Musimy dotrze? za dnia, bo nasz Huey nie ma ?wiate?. Znaczy co? ma, ale nie te co trzeba i nie zawsze dzia?aj?. Po?atane na McGayvera czyli izolka i co tam si? pod r?k? znajdzie jako? docieramy oko?o 22 na miejsce bazowe. Teraz tylko przygotowanie szpeju, jedzonko i spanko. B?dzie ze 3 h a potem do Szczyrku na Salmopol i w las. Przesta?o la?, to napawa optymizmem. Prognoza mówi?a o bez deszczowej sobocie i deszczowej nocy z soboty i niedzieli. Po?ywiom, uwidim…


Jest morale mimo, ?e blady ?wit…


By? nawet kawa?ek sernika na podwy?szenie i tak wysokiego morale

Zgodnie z planem mamy ruszy? nie wcze?niej ni? o 4 rano. Nie ruszamy. Wstajemy o czwartej. Jest zgodnie z planem bo wcze?niej ni? o 4 na pewno nie wyjdziemy w teren. Ubieranie, makija? i ruszamy…


No to w gór?…

------------------------------------------------------
Do:

Commendante Yaro - Bataliones de la Meurta /Brasil/

Zadania i cele:
1. Rozpozna? i zbada? masyw Ko?cielca, gdzie prawdopodobnie znajduje si? tajna baza DEA utrudniaj?ca dzia?alno?? karteli, likwiduj?ca sk?ady, ludzi i niszcz?ca towar b?d?cy w trakcie transportu i wysy?ki w ?wiat
2. Zlokalizowa? i zlikwidowa? agentów DEA:

- Boro – dowódca grupy DEA w tym rejonie, by?y ?o?nierz SAS

- Martinez – tajny agent DEA, dzia?aj?cy w ukryciu, by?y policjant prawdopodobnie agent FBI w oddziale przest?pczo?ci zorganizowanej oraz oszustwach finansowych

Od naszych donosicieli (czytaj kapusiów) dostali?my harmonogram zada? oddzia?u DEA. Mo?na go wykorzysta?, do urz?dzenia zasadzki na wybrane cele. Koordynaty bazy DEA i ich zada? oraz miejsc spotka? s? niepewne. Mog? by? celowo sfa?szowane by zwabi? Was w pu?apk?.

W tym rejonie dzia?aj? tak?e inne, konkurencyjne grupy z innych karteli. Nale?y zachowa? ostro?no??. W przypadku spotkania zlikwidowa?. Nasz brazylijski kartel z Salvadoru chce przej?? ten teren i za to te? Wam p?acimy by by? oczyszczony.

Podpisano

Chefão Raymundo Santos Escobaro

----------------------------------------------------------------

Porra!!! L?dujemy. Dla niepoznaki nasz huey jest pomalowany na ?ó?ty kolor, ?e w razie jakby co, to RMF – jakie? lokalne radio. Znowu po?lizg w czasie. Wiatry jakie? i jest obsuwa. Jest 0515 - l?dujemy. Szybkie szpejowanie i jeste?my gotowi do drogi. Mamy spory kawa?ek do przej?cia zanim znajdziemy si? mniej wi?cej w terenie naszych dzia?a?.


7:23 a my dalej idziemy w gór?…


Czasami zdarza si? i zej?cie jakie?…

Damy rad?, bo zawsze dajemy. W ko?cu jeste?my elit? - Bataliones de la Meurta! To nam p?ac? by?my za?atwiali brudne sprawy. Wszyscy nam p?ac?. Tych co nie p?ac?, ju? nie ma lub za nied?ugo nie b?dzie. Sami zawodowcy a raczej najemnicy, ale zawodowcy i jeden rekrut Urubu. Jego pierwsza misja i chrzest bojowy. Wróci albo i nie wróci. Zawsze si? znajdzie nowy z favela na jego miejsce. Jedni maj? motta – honor i ojczyzna, my – pieni?dz i forsa za?atwiaj? wszystko. I dobrze nam si? ?yje. Intensywnie i czasami krótko, ale intensywnie.


Panorama gór o poranku…

Ruszamy. Jest 0530 i idziemy. Pod gór? oczywi?cie. Pewnie dlatego, ?e to góry. I idziemy. Mijamy jakie? jagodziarki. Jedne m?ode, ?adne i u?miechni?te (do tych wrócimy) inne wiek emerytalny dawno osi?gn??y i cho? te? si? u?miechaj? to do nich nie wrócimy – naiwne… Ale szacun wielki. M?oda godzina a one zasuwaj? z jagodami. Pewnie kilka kursów zrobi?, gdziekolwiek tam mieszkaj?. Jedno wzniesienie za nami, teraz w dó? a przed nami na horyzoncie kolejne. A jeszcze sporo do celu przeznaczenia. Za to widoki pi?kne. Jaki? obóz dla wierszoklepów zrobi? i kaza? podziwia? i opisywa?.


Rekrut Urubu

Pogoda jest taka se. Nie leje. Nie kropi nawet, tyko wiatr w g?ow? pizga niemi?osiernie. Przed nami wzniesienie, które ma ods?oni? miejsce przeznaczenia czyli masyw Ko?cielca. 0713 - docieramy na wzniesienie z którego wida? masyw Ko?cielca. Na dole na drodze pod wzniesieniem dwa samochody. By? mo?e to sprz?t DEA. Szlak prowadzi w prawo. Ale my idziemy na prze?aj w dó?, bo jest tam droga jaka? i wyjdzie ?e b?dziemy mie? bli?ej. Nie wiem czy nie lepiej by?o jednak szlakiem. Ostra trasa w dó? to jednak nie jest szybka droga. Co chwila kto? si? ?lizga na trawach i kamieniach. ?apiemy si? krzaczków jagodowych i trawy by nie ruszy? w dó? lotem ?lizgowym.


Jedna górka za mn?…

Jeste?my na dole na jakiej? drodze. Przed nami ju? tylko masyw który jest naszym celem. Jest ósma z minutami. Robimy przerw? na szybkie ?niadanie. A potem w drog?. Nasz rekrut ma na ?niadanie je?yki… Ciekawe, co wyci?gnie na obiad..?


Postój na trasie…

?niadanie, ?niadaniem a rusza? trzeba, bo nie wiadomo ile jeszcze drogi. Zbli?amy si? do placu gdzie stoj? samochody. Szybko zajmujemy teren. Na przedzie Radziej i Urubu. Najm?odsi. ?wie?e nó?ki to mykaj? jak te kozice górskie. Teren czysty. Samochody prawdopodobnie robotników le?nych. W ?rodku jakie? pi?y i inne pierdo?y. Mo?e podpucha, ale i tak nikogo nie ma w pobli?u.


CDN… postoju…


W tle masyw Ko?cielca, nasz cel…

Ruszamy pod gór? jak?? drog?. Gdzie? tam, za t? grani? i szczytem jest teren gdzie ma podobno operowa? DEA. No to leziem znowu w gór?. Teraz bardziej czujnie, bo kto wie, kogo mo?na spotka? za zakr?tem.


Z lewej gdzie? za mg?? Skrzyczne z prawej masyw Ko?cielca


No to gdzie idziemy panowie…


To tam gdzie? jest baza DEA

Dochodzimy do jakiego? skrzy?owania dróg. Zalegamy. Szybki pomiar GPS - 49°39.166’ N 19°0.676’. mamy szlak ?ó?ty, który z jednej strony idzie w dó? wzd?u? masywu Ko?cielca a w drug? stron? prowadzi prawdopodobnie do szlaku którym szli?my ale sobie sprytnie skrócilismy. Jest te? droga w kierunku jednego ze szczytów Ko?cielca. Wysy?am tam patrol w sk?adzie Radziej i Marcin. Maj? rozpozna? teren, bo gdzie? tam ma by? baza DEA. VonBombe ma znale?? miejsce na baz?. Coval ?miga w gór? szlaku ?ó?tego, Urubu w dó? a ja sobie odpoczywam obserwuj?c drog? sk?d przyszli?my.


Coval sprawdza replik?…


W okolicach Malinowskiej Ska?y


Ciemno?? widz?…

Wraca zwiad. Cisza i spokój na górze. Doszli prawie na szczyt. Brak oznak bytno?ci wroga. Po chwili i VonBombke si? pojawia oznajmiaj?c ?e znalaz? miejsce na baz?. Idziemy i rozbijamy nasze legowisko w punkcie - 49°39.166’ N 19°0.586’ E. Jest niedaleko od szlaku i skrzy?owania. Z jednej strony sp?ywa jaki? strumyk a wi?c mamy i bie??c? wod?. Szum fal i takie tam. Chwila przerwy i snu dla regeneracji. Najbli?sza hipotetyczna misja DEA jest wyznaczona na godzin? 1300, wi?c jest troch? czasu. Odpoczywamy a Marcin stoi na warcie.


Schodzimy w dó? do drogi


W drodze…


Plac czysty…

Po 11 ruszamy w kierunku pierwszego zadania, gdzie? hen przed nami. Dochodzimy do skrzy?owania dróg i idziemy w dó? ?ó?tym szlakiem. Ostro?nie, bo nie wiadomo gdzie mog? by? agenci DEA. Nie wiemy ilu ich jest i jak s? podzieleni. Na pewno jeden oddzia? jest w terenie i jeden broni bazy. Ale mo?e s? dwa oddzia?y w terenie. Có?… nasz wywiad tu akurat da? dupy.


Odpoczynek w bazie


Wartownik Marcin


Schodzimy szlakiem w dó?…

Oko?o 12 dochodzimy do polany pod wzniesieniem, które przecina droga prawdopodobnie prowadz?ca na szczyt Ko?cielca. Szybka narada. Mo?liwe, ?e t? drog? b?d? schodzi? a miejsce si? nadaje na zasadzk?. Pada kilka propozycji jak si? tam zasadzi?. Kombinacje alpejskie w wersji militarnej. W ko?cu olewamy to i idziemy dalej w dó?. Dochodzimy do betonowej drogi biegn?cej wzd?u? rzeczki. Zabezpieczamy drog? i wysy?am zwiad na nieodleg?e skrzy?owanie. Po sprawdzeniu namiarów, ruszamy w gór? drogi i rzeki. B?dziemy szuka? paczki. Dochodzimy do ostrego zakr?tu drogi. Gdzie? tu jest pierwszy cel. Jeste?my troch? przed czasem. Marcin i VonBombke zabezpieczaj? drog? z dwóch stron rzeczki, Coval idzie w gór? rzeczki i zabezpiecza od strony lasu. Radziej i Urubu ruszaj? na jeden ze stoków, który wygl?da podobnie do opisu. Jest polana i s? drzewa. Szukaj? i szukaj? i nic. Po drugiej stronie drogi i rzeki te? jest jaka? polana. Wi?c id? na kolejne wzniesienie. I dalej nic. I nie chce si? ta polana pokrywa? ze wspó?rz?dnymi zdobytymi przez agenta. Mo?e si? pomyli?. Có? poszukiwania trwaj?. Ja sprawdzam posterunki. Idzie komunikat, ?e nic z tego, nic nie ma. Albo kto? ju? zgarn?? paczk?, ale to powinno nast?pi? ko?o 13 a my byli?my przed a ju? 14 dochodzi. Ka?? im zej??. Poszukamy innego celu. Chwila odpoczynku, bo si? ch?opaki nachodzi?y. ?ci?gam Covala. Nie b?dzie ju? potrzebny.


Polana gdzie mia?y by? zasadzki i nawet by?a jedna nocna…


Skrzy?owanie – miejsce nocnej zasadzki – sprawdzone


Poszukiwanie fanta


Z drugiej strony rzeczki te? nic nie ma…


Kontakt! – idzie przez radio. Widz? jednego… Ju? dwóch… Nadaje VonBombke. A my w krzaki i gdzie si? da. Cztery osoby schodz? przez las w stron? drogi. Kolejny meldunek. Roimy zasadzk?. Pewnie id? po to czego sami szukali?my. Mog? mie? lepsze namiary ni? my. Ale co tam paczka. Wybijemy dziadów. Ot co!


Jedna strona zakr?tu kontrolowana


Wartownik VonBombke na stanwisku sk?d widzia? wroga…

Wtedy jeszcze nie wiedzieli?my, ?e zosta? nasz kana? ??czno?ci zidentyfikowany. Ot, jeden z naszych mia? pmr-k? i trzeba si? by?o dostosowa? do jego cz?stotliwo?ci. Agenci DEA nas s?yszeli, cho? nie wiedzieli z której strony jeste?my.


Sprawdzanie kana?u…


Powrót do bazy

S? na drodze! Mamy kolejny komunikat. Ja, Radziej i Marcin na drugim brzegu rzeczki siedzimy w krzakach. Coval wlaz? za mostkiem, bardziej kana?em, w koryto i czeka. Urubu poszed? na skarp? do lasu sk?d nie tak dawno schodzi?. Za daleko, ale to jego pierwszy raz. Si? nauczy jeszcze, ?e za daleko nie znaczy zaraz dobrze cho? mo?e bezpiecznie. A ?e nie ma radia, to trudno. Jak si? zacznie strzelanina, to mo?e si? zorientuje. Czekamy.


Obiad…

Bombke, przepuszczasz wroga i my go rozwalamy a ty dobijasz od ty?u – nadaj?. Kiepsko mnie s?ycha?, bo nawala mi PTT i za choler? nie idzie mnie us?ysze?. Wywalam laryngofon i tradycyjnie przychodzi mi korzysta? z radia.


W kierunku na szczyt

A wroga niet… Gdzie s?? VonBombke nie wie. Jeszcze chwila w ukryciu. Mo?e którego? zauwa?yli jak bieg?..? Kurde. A mog?o by? tak pi?knie. Wracanie drog? jest niewskazane, bo mog? si? zaczai?. Dochodzimy wszyscy do pozycji VonBombke na zboczu góry. Pokazuje nam sk?d szli. No dobra… Pójdziemy w gór?, gdzie? nad nami jest szlak. I tak mieli?my i?? do bazy by co? zje??. Ruszamy! Prosto do góry przez las na prze?aj.


Przed szczytem…


W gotowo?ci…

Wchodzimy na drog? mniej wi?cej w miejscu rozwidlenia si? szlaku, polany i drogi na Ko?cielec. Rodzi si? pytanie. Czy robi? zasadzk?? Mo?e b?d? t?dy wraca?, bo mniej wi?cej st?d pewnie przyszli (Wrogi oddzia? prowadzony prze jogiego poszed? bardzo na oko?o. Jak, nie wiadomo, ale do bazy dotar? oko?o 18 i mia? kontakt o czym nie wiedzia? zreszt? ze jednym ze snajperów).Wygrywa jedzenie. Wracamy. Ca?y czas pod gór?… Mozolny to szlak. Ale co zrobi?. Idziemy. Co jaki? czas postój. Mniej, ?e takie zm?czenie ch?opaków, bardziej, ?e gor?czka i garde?ko daj? o sobie zna?. Zreszt? nie ma si? co ?pieszy?. W ko?cu znajome skrzy?owanie, odbijamy w lewo i za chwil? baza. Odpoczywamy.


Prawie na szczycie…


VonBomke na szczycie…


W oddali Skrzyczne

Przerwy maj? to do siebie, ?e s? za krótkie. Tak i ta nie trwa?a za d?ugo. Ot, jedzenie i krótka drzemka. Profesjonalnie, olewamy warty, bo gdzie jak gdzie, ale tu si? nas na pewno nie spodziewaj?. A nawet jakby, to co? b?dzie dzia?o a repliki po r?k? s? gotowe do czynu. Zgodnie z danymi naszego szpiega o 19 ma i?? patrol na zwiad Ko?cielca a o 2100 kolejne przej?cie paczek albo rozminowywanie drogi. Jak na razie nie stwierdzili?my konkurencji. Pewnie nie ma. Pogoda, korniki, wilcy albo inne paskudztwo musia?o zniech?ci? reszt?.
Oczywi?cie byli?my w b??dzie, bo dzia?a?y dwie grupy snajperskie. I nawet dobrze sobie radzi?y i w dzie? i w nocy.


Zachodz?ce s?o?ce na tle gór…


Jestem na szczycie górki…


W ?wietle zachodz?cego s?o?ca…

Ruszamy w kierunku szczytu przed nami. To nie Ko?cielec, ale plan jest by id?c drog? w kierunku tego szczytu pój?? dalej a? na Ko?cielec i mo?e uda?oby si? zlokalizowa? baz? DEA. Dochodzimy do skrzy?owania. Teraz ju? czujnie z odst?pami poruszamy do przodu drog?. Chwil? po wej?ciu w las ze skrzy?owania nawi?zuje kontakt nasz podwójny agent Stevo. Podaje nam namiary czasowe kolejnych akcji agentów DEA. Z pewn? tak? nieufno?ci? podchodzimy do tych informacji, bo wcze?niejsze si? troch? nie zgadza?y. Pewnie nie zna si? na mapie i wspó?rz?dnych, bo rozrzut jest niczego sobie. Zmieniamy kana?y ??czno?ci. Tylko VonBombke zostaje na kanale 8. Jest 1930 a o 2100 ma si? co? dzia? na drodze betonowej. Ale my realizujemy pierwotny plan – baza DEA. O 2000 jeste?my na drugim szczycie masywu Ko?cielca z widokiem na zachód s?o?ca i panoram? Beskidów ze Skrzycznym na czele. Bunkrów nie ma, ale te? jest zajebi?cie, jak mawia ludowe przys?owie. Szybko zachodzi s?onko i robi si? szaro. Na dodatek sko?czy?a si? droga i brak nawet ?cie?ki a stromo jest coraz bardziej. Zmiana planów. Odbijamy na po?udnie w kierunku szlaku ?ó?tego i polanki na której ju? dwa razy planowali?my robi? zasadzk?. Mo?e teraz uda si? zasadzi? na wracaj?cych z akcji o 2100.


CDN…zachodu s?o?ca…


Marcin i VonBombke pilnuj?…

Znowu strome zej?cie. I nie jest weso?o, bo ciemno?? si? zbli?a, stromo jest i co rusz kto? si? na czym? ?lizga. Ale jako? zej?? trzeba i w ko?cu i nam si? udaje to udaje i dochodzimy do ?cie?ki. Idziemy ni? w kierunku szlaku. I nagle co? za nami ?amie ga??zie z miejsca z którego zeszli?my jeszcze nie tak dawno. Kontakt! Przykl?k na ?cie?ce. Wszyscy patrz? w kierunku wzniesienie i gówno widzimy. Co? jeszcze zaszele?ci?o i cisza. Pewnie nas zobaczyli. Wbijamy g??biej w traw?. Ca?kiem okaza??. Tak ze dwa metry od ?cie?ki. Jakie? 100m w dó? i jest szlak. Czekamy. Zaraz si? ?ciemni, to mo?e rusz?. A po tej skarpie i nachyleniu bez latarek nie ma szans. Ale jest cisza. Jest 2100.


Padaj?ce ?wiat?o na wzgórza Beskidu o zachodzie s?o?ca – 20:10

By? mo?e to s? posi?ki dla agentów DEA. A mo?e w?a?nie konkurencyjne kartele. Decyzja - zalegamy. I czekamy. O 0200 ma by? jaka? akcja na skrzy?owaniu na drodze asfaltowej. Poczekamy. Noc zapowiada si? ciep?a. Wida? gwiazdy. Jakie? ptaszki co? tam wyj?. No, romantyzm pe?n? g?b?. Tylko nie wiemy, kto si? przed nami czai i kto jeszcze przyjedzie. Le?e w wysokiej trawie. Jeszcze nie jest pe?nia nocy i ?wietnie mnie wida?, ale za chwil? jak si? konkretnie ?ciemni, to nie b?dzie szans nas zobaczy? nawet jakby?my sobie le?eli metr od dró?ki w gór?. VonBombke i Urubu id? lekko w dó? przede mn?, ta by byli w zasi?gu wzroku a raczej g?osu, bo siedz? w trawie i nie wida? ich. S?ycha? zdecydowanie lepiej. Nawet czu? jak Urubu fajk? zapali. Troch? nade mn? jest Marcin z Covalem i Radziej. Z nimi jest ??czno?? wi?c nie ma problemu. Odpoczywamy, le?ymy i opalamy si? w ?wietle ksi??yca. Mo?e ci pod skarp? si? porusz?. Na razie le?ymy i kto mo?e i da rady to sobie drzemie. Ja daje rady. Budz? mnie tylko zabawy radiem Marcina. Czas leci powoli i ko?o 2300 zaczyna si? robi? ch?odniej. Kto sobie zabra? gore, ten nie ma co narzeka?. Reszta jest lekko sch?odzona. Ruchu brak. Gdziekolwiek.


Przerwa przed ostatnim zej?ciem do ?cie?ki…


U do?u tego wzniesienia siedziali?my do pó?nocy w zasadzce… 20:41


Przed pó?noc? decyduj?, ?e ruszamy do szlaku. I ruszamy. Po doj?ciu s?yszymy nawet ryki jakiego? ?osia. Ma toto niez?y d?wi?k. Mo?ne nap?dzi? stracha. Ale nie nam. Nam to nie ma szans byle zwierzynka nap?dzi? stracha. Idziemy robi? zasadzk? na skrzy?owaniu. Schodzimy, ostatni stromy kawa?ek do drogi betonowej. Ja tam si? ?lizgam co jaki? czas, na kamykach, drzewach, wodzie… Bez ?wiat?a i nocto, to si? ciekawie idzie. Dobrze, ?e ksi??yc ?wieci? nam prosto w twarz. A raczej napierdala?. Ale schodzimy, powoli, acz stale… rozci?gni?ci w jakim? tam szyku. Powoli sprawdzamy sprawdzamy wpierw teren wyj?cia ze szlaku a potem teren skrzy?owania. Dwójkami, bo kto wie, co czai si? za rogiem. ?osia s?yszeli?my a nawet widzieli?my z jak?? ?ani? wi?c lepiej by to nie by?o ?ubr. Jest czysto.


Ranek – sprawdzam colta…. Dzia?a…

Na miejsce docieramy przed pierwsz?. Dzielimy si? na dwa zespo?y po 3 osoby. Ja, Urubu i Coval idziemy na dalszy kawa?ek a reszta obsadza bli?sze krzaczki z kierunku z którego przyszli?my. Podejrzewamy, ?e pójd? z góry. Bo tam najlepsza droga prowadzi na Ko?cielec (Rok temu t? drog? wspinali?my si? na Ko?cielec, wi?c trasa jest na pewno, ale czy u?ywana teraz tego nie wiemy). I chyba najszybsza. I znowu czekamy. Ciekawe czy w ogóle kto? gdzie? pójdzie. Prognozy pogody podawa?y, ?e mia?o la?. Ale jest pi?kna noc. I w dodatku ciep?a. Wida? gwiazdy i ksi??yc. O ile si? nie siedzi w lesie.

Wtedy jeszcze nie wiedzieli?my, ?e oddzia? wroga w tym samym miejscu co my teraz robi? zasadzk? na cokolwiek co mo?e im wpa?? w r?ce. Ró?nica wynosi?a jakie? góra godzina i byliby?my sami w ni? wpadli a nie j? zastawiali.

I znowu czekanie. A noc to specyficzna pora. Widzi si? to, co chce si? zobaczy?. Wyobra?nia p?ata figle. Kilka razy widzia?em ?wiat?a z góry od strony szczytu. Inni te? co? tam widzieli. Ale nic to… Czekamy. To by?y tylko omany. Lekko mi si? kim?o na chwile. Nie tylko mi bo i Covala trzeba by?o obudzi?, co zrobi?em wpadaj?c na Urubu. I czekamy. Jest 0200 a tu nic nie wida?, nic nie s?ycha?. Ch?opaki si? niecierpliwi?. Podaj? czas - 0230 i po tej godzinie zwijamy si? na baz?, bo pewnie ju? nie przyjd?.


Zwijamy obóz…

Nagle co? us?ysza?em. To co? by?o z kierunku gdzie siedzieli Marcin, Radziej i VonBombk?. Wal? przez radio, ?e kontakt. Ale jest cisza. Mo?e to jednak nie z kierunku szlaku z góry. Bo echo si? odbi?o albo cholera wie co. Mo?e. Odpr??enie, luz i spokój. Patrz? jeszcze raz w kierunku sk?d mi si? wydawa?o, ?e co? s?ysz? a tam czerwona dioda i zielona dioda. Czerwon? to bym ola?a, ?e niby znowu mi si? wydaje, ale zielona, to inna sprawa.


Przerwa w drodze…

Kontakt!!! Krzycz? szeptem, podaj?c namiar. Ledwie to nada?em, podnosz? g?ow? i widz?, ?e wrogi odzia? ju? prawie b?dzie mnie mija?. Ale zapierdalaj?… Niczym chodziarze z Korzeniowskim. Podrywam si?, w??czam latark? i wal? ca?ego maga. W momencie do??cza reszta ch?opaków. Serie, i tylko Urubu na singlu z Thompsona wali, bo tak mu chyba VonBombke nastawi?. Ale wali ca?y czas wi?c jest dobrze. Dosta?em! Dosta?em! Dosta?em! S?yszymy i zapalaj? si? czerwone lighsticky. Który? z agentów odbieg? w moj? stron? i strzela w kierunku Marcina jak zapala latark?. Zaczynam strzela? w tym kierunku i ka?e, by druga strona dobija?a rannych. Na placu le?? ranni. Jedni oznaczeni Inni nie. Wi?c dostaj? kolejne serie. Peszek. Radziej, Marcin i VonBombke wychodz? i profilaktycznie to tu to tam se postrzelaj?. W sensie w kogo?. Ja za? próbuje dogoni? niedobitka DEA( tym agentem okaza? si? by? Stevo). Widz? diod?, ?wiat?o i seria, druga, trzecia!!! Dostaj?… Na gleb? i krótkie czo?ganie gdzie opatruj? mnie Coval. Ostatni ?ywy agent si? chyba wycofa?, bo jest cisza. Nasi dobijaj?, ja wybiegam na plac i widz? kilku siedz?cych razem, kelp, klep, klep po postaciach. Nie ?yjesz, nie ?yjesz, nie ?yjesz… przy okazji okazuje si?, ?e w?ród martwych jest Radziej. I te? go klepn??em a jego wcze?niej wyleczywszy si? medyk DEA. Ale d?ugo si? nie nacieszy?, ?yciem bo i jego klepi? tu? przed prób? rozwalenia Marcina.


Taniec Covala na rurce…


Kolejne skrzy?owanie…

Koniec. Nie wiem ile trwa?a akcja, ale kilka, mo?e kilkana?cie minut z dobijaniem. Z 8-osobowego oddzia?u p?dz?cego jak teleexpress siedmiu pad?o, jeden zwia?. U nas pad? Radziej i ja by?em ranny. ( ?mier? Radzieja by?a wynikiem braku zapisu w regulaminie, ?e medyk mo?e si? sam leczy? – ca?kiem inaczej by si? podchodzi?o do rannych, no i agenci DEA mieli mie? karty, które okre?la?y ich stan po trafieniu ale o tym i tak zapomnieli?my w trakcie akcji i tu? po). Zwijamy si?. Nie ma co sta? jak mog? nadej?? posi?ki. To w ko?cu tylko albo ledwie 8 osób a ile ich jest jeszcze i gdzie s?, tego nie wiemy. (Przy okazji okaza?o si?, ?e zlikwidowali?my jeden z celów a mianowicie Martineza. Wtedy tego jeszcze nie wiedzieli?my jak i tego, ?e dowódca DEA si? wzion i wysadzi? na jakiej? minie, bombie – ?otewer )

Wracamy do bazy. Ostro?nie, nie ?piesz?c si?, bo mog? i?? za nami. Dwa raz jeszcze wydaje si? nam ?e mamy jaki? kontakt. Wtedy cichutko prawie na paluszkach ?migamy pod gór?… Idzie si? jakby lepiej, wracaj?c z tak piknej akcji. A jak smakuje normalna woda. Po prostu ?wietnie a normalnie to bym nie ruszy?. Prawie jak jaka? ambrozja. Nie niepokojeni docieramy do bazy oko?o 0330. Teraz kto ma, ten wk?ada drugi ciuszek. Urubu nie ma, ale có?.. Daje rady, jednak wersja na Urubu nawet przy semi-milsimie nie zdobywa poklasku i jakiej? aprobaty i uznania. Ale przynajmniej ju? wie. I tak mia? szcz??cie, ?e nie la?o. Teraz sen. Rano mamy umówione wczesne spotkanie z hueyem w miejscu startu.


Siedzimy se z Urubu – bo tak…

Ranek, jak to ranek. ?niadanie, pakowanie i ruszamy. Znowu pod gór?. Wpierw jedn?, potem drug? i ju? jeste?my. I tylko Urubu jako? 50m od celu skr?ci? a raczej zwichn?? sobie kostk?. Ot pechowiec. Nocami bez latarki, po wi?kszych stromiznach nic a teraz na prostej i szerokiej drodze zonk. Jeste?my. Teraz tylko droga do domu…


VonBombke – ale to nie jego wina, ?e ju? wracamy…

Podsumowanie

Podoba?o mi si?. Ch?opakom tak?e. Zrobili?my wi?cej kilometrów i byli?my d?u?ej w akcji ni? rok temu. I mieli?my jakie? zadania a w zasadzie spor? ich ilo??, co pozwala?o swobodnie dobiera? cele wedle uznania. To by?a s?uszna koncepcja. I my i przeciwnik (bardziej org) nie wiedzieli?my w zasadzie do momentu podj?cia decyzji gdzie pójdziemy i co b?dziemy robi?.

W zasadzie to i tak niez?y traf, ?e uda?o nam si? zlikwidowa? Martineza. Ale te? by? po prawdzie tylko jeden kontakt bojowy i jeden kontakt wzrokowy z wrogiem i kilka prawdopodobnych b?d?cych bardziej wyimaginowanymi przez nas ni? rzeczywistymi. Jednak?e, czujno?? jaka? musia?a by? i by?a.


Ostatnia górka przed nami…

Zrealizowali?my 50% naszych zada? eliminuj?c jeden cel. Teoretycznie drugi wysadzaj?c si? na bombie przesta? by? celem, ale tego nie wiedzieli?my do ko?ca. Wi?c nie jest ?le, bo mogli?my nic nie zrealizowa?. Nie uda?o si? znale?? fantów, cho? komu? si? to uda?o. Ale te? poza pierwszym razem nie starali?my si? specjalnie ich szuka?.

Mankamentem by?y namiary GPS. Jako? moja komórka w po??czeniu z opisem nie potrafi?a doj?? do ?adu, ?e o nie wspomn?, o tym, ?e jej mapy dzia?a?y tylko jak by?o sie?. A to nie by?o cz?ste. Je?li ju? maj? by? jakie? punkty GPS to zgodnie ze jakim? ogólno komórkowo-d?ipiesowym standardem. Mniej b?dzie pomy?ek. No mo?e zrobi?, ?e tylko same mapy, bo zaczyna zanika? znajomo?? poruszania si? wzgl?dem niej. Tylko GPS i GPS.


I w dó?…

Rzuci?by jeszcze postulat stop-nocto, ale to nie jest dobre. Nie po to ludzie wydaj? spory hajs na nocto, by sobie je w domu trzyma?. Owszem wi?kszo?ci nie sta? na taki sprz?t, ale to jeszcze nie jest argument. Cho? jakby umie?ci? scenariusz w jaki? czasach gdzie nocto nie wyst?powa?o lub by?o rzadko?ci?, to czemu nie Smile

I tak uwa?am, ?e lepiej by ludzie inwestowali w sprz?t radiowy, bo potem albo nie ma zasi?gu, albo trzeba si? dostosowa? do standardu pmr i zosta? pods?uchiwany jak my Smile Dobrze, ?e dzi?ki temu nie mo?na (mo?na, ale ma?o kto by to zrobi?/umia?) namierza? ludzi. Wtedy taka ekipa by zaliczy?a zasadzk? za zasadzk?…


A ja ci?gle id?…

Bardzo pozytywnie oceniam ten mini-milsim. Zdecydowanie lepiej ni? ubieg?oroczny mniej wi?cej w tym samym terenie. Co? robili?my. Sami, ale ca?y czas. Co? w ko?cu by?o bardziej jasne i oczywiste a zadania, ich rozpi?to?? i mo?liwo?? interpretacji by?o fajnym rozwi?zaniem. Nie wiem jak to odbiera?a strona DEA, bo mo?e dla nich by?o to liniowe. Z drugiej strony nie wiedzieli, czy kto? b?dzie i kog, gdzie mog? spotka?. Ale mog? si? tu myli?. Za ma?o by?o na pewno par snajperskich. Tu mo?na by by?o zastosowa? nawet wariant, ?e jaka? para/pary przyje?d?aj? tylko na kilka godzin i znikaj?. I tak o tym nikt nie wie. Uda si? im co? zdzia?a? to fajnie. Nie uda, to i tak sobie pochodz?. Gdyby ch?tnych na takie co? by?o sporo na pewno spowodowa?oby to wi?ksz? dynamik?. Nie ka?dy lubi lub jest gotów na milsim nawet w wersji mini czy semi. Ale przyjecha? na kilka godzin bo blisko, to ju? wi?kszo?? mo?e. Ba, nawet zrobi? jaki? oddzia?, który ma znale?? i zlikwidowa? np. Baz? DEA. Maj? na to kilka h i dzia?aj?. Nawet mo?na im zrobi? klasycznego respa gdzie? na podnó?u górki. Nawet z opcj?, ?e schodzi, czeka 5 min i wraca do gry. Albo i od razu. W górach droga w jedn? i drug? stron?, to nie jak na normalnej strzelance minuta, dwie i w akcji. To taki lu?ny wniosek a mo?e spowodowa?, ?e prze pewien moment pobawi si? wiele osób, nie zak?ócaj?c samego milsima dla reszty milsimowców a mo?e si? komu? akurat spodoba i b?dzie chcia? wi?cej. Poza tym jest to te? opcja dla tych, co by chcieli ale nie dysponuj? ca?ym weekendem z ró?nych powodów. Mog?oby by? ciekawie. W szczególno?ci, ?e tereny nie s? a? tak daleko od skupisk cywilizacji i mo?na spokojnie nawet PKS-em dojecha?.


Bataliones de la Muerta – VonBombke, Urubu, Radziej, Marcin, Coval, yaro

Na zako?czenie gratuluje uczestnikom ( w tym roku pogodowa wersja light) prze?ycia i organizatorowi za stworzenie fajnej imprezy. Zasadniczo taka pogoda mo?e by?. Takie novum ale nie b?d? narzeka?, wol? tak ni? w deszczu. Pozdrawiam wszystkich w imieniu swoim i Formacji Pluton. Zapewne pojawimy si? za rok jak tylko b?dzie podobna impreza. I zapraszamy na pe?ne milsimy organizowane na naszym terenie Smile
yaro

fotki:

https://picasaweb.google.com/yarakka/OperacjaInsertionPoint232407#

AAR :
5:30 – wyj?cie w teren – Salmopol - 49°39.928’ N 18°57.678’ E
6:50 - 49°39.174’ N 18°59.805’ E postój
8:03 - 49°39.339’ N 19°0.420’ E postój
9:24 - 49°39.166’ N 19°0.676’ E Postój i patrol w kierunku szczytu, szukanie miejsca na baz?
9:30 – za?o?enie bazy
Baza - 49°39.166’ N 19°0.586’ E
11:24 – w trakcie patrolu
11:58 - 49°38.786’ N 19°1.484’ E – polana – rozwidlenie na szlaku ?ó?tym w kierunku na Ko?cielec (prawdopodobnie)
12:37 - 49°38.842’ N 19°1.951 E
12:42 - skrzy?owanie
14: 15 kontakt - +49° 38' 41.00", +19° 1' 20.63"
14:52 - 49°38.767’ N 19°1.419’ E – punkt wyj?cia przez las po kontakcie
15:40 – baza
19:00 – wyj?cie z bazy
19:30 – kontakt radiowy z agentem Stevo
20:00 – szczyt górki w masywie Ko?cielca - +49° 39' 12.76", +19° 1' 13.96"
21:00 – 23:30 49°38.800’ N 19°1.529’ E zasadzka na polanie
00:50 – 02:30 - +49° 38' 52.05", +19° 2' 0.09" w zasadzce na skrzy?owaniu
Ok. 03:40 – Baza
9:37 – wyj?cie z bazy
11:19 – prze??cz Salmopol – Bia?y Krzy?

Komentarze
Podziel się tym wpisem
Dodaj do:
Adres:
Na forum:
HTML:

Komentarze
#1 | HoHoL dnia August 06 2011 17:43:08
"Mankamentem by?y namiary GPS. Jako? moja komórka w po??czeniu z opisem nie potrafi?a doj?? do ?adu, ?e o nie wspomn?, o tym, ?e jej mapy dzia?a?y tylko jak by?o sie?. A to nie by?o cz?ste. Je?li ju? maj? by? jakie? punkty GPS to zgodnie ze jakim? ogólno komórkowo-d?ipiesowym standardem. Mniej b?dzie pomy?ek."

Z tego co wiem to namiary by?y w uk?adzie wspó?rz?dnych Pu?kowo 1942, je?eli nie potraficie nawigowa? w podstawowym uk?adzie wspó?rz?dnych stosowanym przez WP przez 5 dekad to chyba wasza wina nie organizatora ?

Trudno ?eby wspó?rz?dne podane przez orga pasowa?y do waszych jak mieli?cie ustawione patrz?c na AAR uk?ad WGS 84.

To s? podstawy nawigacji l?dowej Panowie.
#2 | yaro dnia August 07 2011 20:22:03
Mo?e tak, mo?e nie, ale chyba nie mojej i mojego wypa?nego d?ipiesa, ale namiary na niektóre punkty by?y w ró?nym uk?adzie podane przez samiu?kiego orga do czego si? przyzna?... I nie tylko ja mia?em z tym problem :-)
Poza tym byli?my kartelem la brazylia i jakie? tam historyczne wspó?rz?dne nam lata?y ;-p ?e nie wspomn?, o ma?ym fakcie, ?e nie ogarniamy zasad tej?e nawigacji i jako? nam to w ?yciu nie przeszkadza a w ersofcie dowolnej formy tak?e ;-)
?a?uj? tylko, ?e ca?y ?wiat nie nawiguje wed?ug Pu?kowo, bo by to ?ycie u?atwi?o ludziom dokumentnie :-)
#3 | HoHoL dnia August 09 2011 07:59:40
Wy??cznie dlatego ?e org. Stevo okre?li? t? imprez? jako paramilsimow? powstrzymam si? od dalszych komentarzy dotycz?cych umiej?tno?ci nawigacji. Szeroki u?miech
#4 | abbas dnia November 29 2018 08:16:55
mua benda hitam seorang anak perempuan. Dasha setengalink 5
distributor plat high tensile sm490ya
distributor plat kapal
distributor plat stainless ss304
distributor plat stainless ss310
distributor plat stainless ss316
distributor plat sumihard
distributor round bar besi aisi 440s45c
distributor round bar scm440
distributor steel rail
distributor steel sheet pile
jual astm a283 c
undangan pernikahan kalender
Jual besi hollow
Jual besi hollow
Toko besi siku
Toko pipa besi baja sch 40 sch 80
undangan pernikahan bentuk tas
Supplier Besi H beam
Agen Wiremesh Besi baja
Jual plat kapal besi baja
Pabrik besi beton master steel ms
Supplier besi hollow
Supplier besi hollow
Toko pipa besi baja sch 40 sch 80
Toko besi hollow
undangan pernikahan ada fotonya
Supplier Besi Beton
Toko Wiremesh Besi baja
Supplier plat kapal besi baja
Pabrik besi beton ksty
Toko besi hollow
Toko besi hollow
Toko Plat besi
Toko besi beton Sni Ulir Polos
undangan pernikahan aneh
www.sentrabesibaja.com
Jual Wiremesh Besi baja
Toko plat kapal besi baja
Pabrik besi beton krakatau steel
Agen besi hollow
Agen besi hollow
Toko besi h beam
Toko besi wf baja
undangan pernikahan amplop
Pabrik Welded Beam T beam King Queen Cross Castellated Beam
Harga Wiremesh Besi baja
Agen plat kapal besi baja
Pabrik besi beton jcac
Pabrik besi hollow
Pabrik besi hollow
Toko besi wf
Toko besi unp
undangan pernikahan batik
Pabrik Bondek Cor
Pabrik Wiremesh Besi baja
Pabrik plat kapal besi baja
Pabrik besi beton interworld steel is
Distributor pipa besi
Distributor pipa besi
Toko wiremesh
Toko besi siku
undangan pernikahan murah
Pabrik Atap Spandek Sni
Distributor Besi Siku Baja
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 100% [3 głosy]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [0 głosów]
Dobre Dobre 0% [0 głosów]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]
Kalendarz
<< Grudzień 2018 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Reklama
Naszywki.pl

Statystyki reklamowe
Tagi©
Skarby... Niemcy zamykaj? Homemade Libia Zbrojownia Act od Valor Odda? r?k? Nowe pistolety WP Podcast ASG Elektryczny Blow Back ?o?nierz Specnazu
Wszystkie Tagi
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tag news

Sprz?t karabin Patenty paracord Relacje Strzelanie Medyk Snajper Mapa i kompas Recenzje Zapowiedzi Survival Bytowanie Taktyka Imprezy Znaki niewerbalne RTO Radio Testy sprz?tu Kleszcze komary Pozornie trywialne Point Blank Filmy Ciekawostki Promocje Teamy Spo?eczno?? CQB KP SGO Combat Alert M65 Maskowanie Pirotechnika LIGA ASG Radio ASG Fatah Komiks Artyku?y by Sebi Testy by Straszyd?o Blady K?cik Filmowy Teksty Pitera FIA Szko?a Partyzanantów

Przetłumacz stronę

Szybki tłumacz
Ostatnie Komentarze
News
I have been seeking in...
Thanks for your sharin...
I want you to thank fo...
Thank you for your sha...
nice blog very informa...
[url=https://www.jualt...
[url=https://www.jualt...
[url=https://www.jualt...
[url=https://www.jualt...
[url=https://www.jualt...
[url=https://www.jualt...
[url=https://www.jualt...
[url=https://www.jualt...
[url=https://www.jualt...
erdasar. Pertama, gita...
ecara pribadi, saya me...
ada umumnya sangat ter...
menyenangkan saya, kar...
ditulis tidak hanya ol...
ambar yang dipukul. Na...
adi": struktur ritmik ...
tuk membacanya. Saya t...
s tahun, dia tidak mel...
n di kepalanya. Sepert...
Dasha memiliki buku ca...
jalan telanjang.Ayah s...
h serius setengah seri...
mua benda hitam seoran...
dan entah bagaimana te...
a bayangkan.Ibu masih ...
Artykuły
?wietne... :D a ko?ców...
Foto
[url=http://www.hitche...
Wybrane Strony
[url=http://www.pumafe...
Od 20110217 Odwiedziny gości:
Dziś:5,961
Wczoraj:7,609
W tym tygodniu:13,570
W tym miesiącu:77,138
W tym roku:3,348,256
Wszystkich:44,955,552
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Engami
09-12-2018 17:45
Z on zadanie zakrętu wielkości równej udzielonej przecenie po jej waloryzacji, ciążący odbiorcę nieruchomości czy też osobnej cechy lokalu, jaki sprzedał konsumuje w czasie obliczonym w regulacji lub

Hectorveive
03-12-2018 09:44
! ! : http://kinokub.net
/
: 2019 http://kinokub.net
/istoricheskiy/ 2018 : http://kinokub.net
/kriminal/ 2018 : [url=http://kinoku
b.

Engami
02-12-2018 03:13
Z on funkcja zakrętu sumie pewnej udzielonej przecenie po jej waloryzacji, ciążący spożywcę nieruchomości ewentualnie odmiennej cechy lokalu, który sprzedał je w terminie obliczonym w regulacji bądź z

Engami
02-12-2018 02:40
Z on obowiązek zwrotu ilości łagodnej udzielonej przecenie po jej waloryzacji, obwiniający odbiorcę posiadłości czy też odrębnej cesze lokalu, jaki przekazał konsumuje w czasie wskazanym w regulacji w

Engami
02-12-2018 00:35
Z jego osoba obowiązek skrętu liczbie spokojnej użyczonej zniżce po jej waloryzacji, obciążający odbiorcę nieruchomości czy też odmiennej własności lokalu, jaki sprzedałby spożywa w terminie skonstato

Engami
02-12-2018 00:03
Z on zadanie zakrętu wielkości równej udostępnionej przeceny po jej waloryzacji, obwiniający odbiorcę nieruchomości albo autonomicznej cechy lokalu, który sprzedałby spożywa w frazeologizmie ustalonym

Engami
01-12-2018 22:24
Z jego osoba funkcja przełomu sumie lekkiej udostępnionej zniżce po jej waloryzacji, obciążający spożywcę posiadłości czy też osobnej cesze lokalu, kto zlekceważył spożywa w czasie określonym w ustawi

Engami
01-12-2018 21:53
Z jego osoba zadanie zakrętu liczbie spokojnej użyczonej bonifikacie po jej waloryzacji, obciążający odbiorcę nieruchomości albo autonomicznej cesze lokalu, jaki zlekceważył spożywa w terminie przezna

Engami
01-12-2018 20:16
Z jego osoba My?lija zakrętu liczbie łagodnej użyczonej przecenie po jej waloryzacji, obwiniający spożywcę nieruchomości względnie autonomicznej cesze lokalu, jaki scedował konsumuje w okresie nazwanym

Engami
01-12-2018 19:45
Z on obowiązek zwrotu sumie prostej udostępnionej przecenie po jej waloryzacji, obwiniający odbiorcę nieruchomości czy też odmiennej cechy lokalu, jaki zlekceważył spożywa w okresie scharakteryzowanym

Raymondesoto
13-11-2018 19:45
! ! : http://enewz.ru/ne
ws/21742-v-rossii-
mogut-povysit-poro
g-dolgov-ogranichi
vayuschih-vyezd-za
-granicu.html , http://enewz.ru/ne
ws/26179-priznaniy
a-ukrainskih-diver
sant

viastectaxia
08-11-2018 19:44
Bezzenny jest wprawdzie podczas gdy masywnie przyrzadzone entuzjasta windows 10 cena soczystym podziwu oraz czulosci az do polproduktu podstawowego, efektywni

viastectaxia
08-11-2018 18:59
Samotny jest wszelako jak obowiazkowo zrealizowane wielbiciel gry komputerowe dla dzieci kompletnym kultu tudziez milosci do artykulu poczatkowego, efektywnie mimetyc

viastectaxia
08-11-2018 16:46
Kawaler istnieje jakkolwiek jak wiarygodnie zrealizowane zapaleniec windows 8 skonczonym respektu oraz czulosci az do towaru poczatkowego, efektywnie przedstawiajacym

viastectaxia
08-11-2018 15:58
Singiel istnieje niemniej jednak kiedy dbale sporzadzone entuzjasta hardware nat kompletnym kultu a czulosci az do towaru pierwotnego, skutecznie falszujacym jego naj

viastectaxia
07-11-2018 18:58
Samotny jest lecz jak statecznie spelnione entuzjasta gry konsole recenzje obszernym podziwie a namietnosci az do towaru wchodzacego, efektywnie imitujacym je

LanceAloky
05-11-2018 10:45
! : http://okaybro.ru : Sam Haskins http://okaybro.ru/
foto-prikoly-inter
esnoe/

Conniecreew
02-11-2018 09:30
! ! : 1080 : hd 720 http://kinokub.net
/fantastika/ 2017 : 2018 http://kinokub.net
/komediya/ 2017 : [url=http://kinoku
b.net/melodrama/]

Friemia
25-10-2018 22:38
W jednej ze bud tańca sporządzono także specjalistyczny tok tańca gwoli dzieci (Gród podwawelski, ul. W związku z tym by w ciągu tańca królowałaby współbrzmienie, najodpowiedniej [url=https://bit.l
y/2

fubaaro
01-10-2018 12:58

Dentalsend
10-09-2018 15:28
? ? : , . , . . [url=https://denta
lgu.ru/statyi/impl
antatsiya-zubov/ka
kie-implanty-my-st
avim/ style="color:#000; text-decoration: none;"] [/url] ,

CurtisDob
22-04-2018 00:59
Gh Ormone Della Crescita Fa Male Thrift purchasing and consignment store shopp

CurtisDob
20-04-2018 08:45
Asics High Tops Womens If you do not desire to use smoking replacing treatment to Pomocy you give up smoking, look at requesting your per

CurtisDob
15-04-2018 22:03
Oxandrolone Sale Using a innovative name can Pomocy one's post

KateSpadestomb
10-12-2017 09:04
istochnik ooo lux @usapost brend yaroslavl sebe bez problem Posrednik Ssha Instagram @usapost belarus platya ! ; ôčđěŕ Ćĺíńęčĺ ďëŕňü˙ ęóďčňü ďëŕňüĺ Âĺá-ńŕéň usapost

Niezb?dnik - Essentials :
Wspomnienia: