Nawigacja
POLECANE
ZNAJOMI
Ankieta
Czy jeste? zwolennikiem u?ywania magazynków typu:

Real/Low/Mid-Cap
Real/Low/Mid-Cap
86% [148 głosów]

Hi-Cap
Hi-Cap
14% [24 głosy]

Ogółem głosów: 172
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 11.01.11

Archiwum ankiet
Słoneczny panel
Dziś jest:

Wschód słońca: 6:55
Zachód słońca: 15:25
Dzień trwa:
8 Godzin 29 minut
Jest krótszy od najdłuższego dnia o: 10:05
Archiwum News 2014:
Stycze?

Luty

Marzec

Kwiecie?

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpie?

Wrzesie?

Pa?dziernik

Listopad

Grudzie?

Archiwum News 2013:
Stycze?

Luty

Marzec

Kwiecie?

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpie?

Wrzesie?

Pa?dziernik

Listopad

Grudzie?

Archiwum News 2012:
Stycze?

Luty

Marzec

Kwiecie?

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpie?

Wrzesie?

Pa?dziernik

Listopad

Grudzie?

Archiwum News 2011:
Stycze?

Luty

Marzec

Kwiecie?

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpie?

Wrzesie?

Pa?dziernik

Listopad

Grudzie?

Archiwum News 2010:
Marzec

Kwiecie?

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpie?

Wrzesie?

Pa?dziernik

Listopad

Grudzie?

Legia cudzoziemska
- Wstawa?! Wszyscy wstawa?, rusza? si?! Allez allez!!! Za dziesi?? minut wszyscy na zewn?trz!

Nakrzycza?, i ju? go nie ma, pobieg? do nast?pnej sali. Pobudka.
Z pi?trowych, metalowych ?ó?ek zwlekaj? si? na wpó? przytomni, rozespani m?odzi m??czy?ni. Kln?c na czym ?wiat stoi wci?gaj? szorty i czarne podkoszulki z logiem francuskich wojsk l?dowych. Budz? tych nielicznych kolegów, których nie wybi?y ze snu krzyki kaprala, potem pospiesznie ustawiaj? si? w kolejce do ?azienki. Ci, którzy nie zrobili tego przed za?ni?ciem, gor?czkowo porz?dkuj? zawarto?? szafek.

Potem, po zako?czeniu pospiesznej rannej toalety wybiegaj? na korytarz, i schodami w dó? - przed budynek. Wszystko idzie sprawnie, cho? w takt przekle?stw w kilkunastu j?zykach ?wiata.

Jedyn? rzecz?, ktora otrze?wia o takiej porze jest adrenalina, której wydzielanie powoduje posta? zbli?aj?cego si?, miotaj?cego okrzykami kaprala-szefa. Lepiej nie wpa?? mu w oko. Wszyscy boj? si? tak naprawde tylko jednego: ?e jeszcze adnotacja pójdzie do papierów i witaj cywilne ?ycie. A tu nikt, poza nielicznymi wyj?tkami, nie chce wraca? do cywila.
10 po czwartej wszyscy ochotnicy sa ju? na zewn?trz. Cienkie koszulki nie daj? ochrony przed przenikliwym ch?odem. W ca?kowitych ciemno?ciach ochotnicy zbijaj? sie w narodowe grupki. Niektórzy zaczynaj? ?wiczenia fizyczne, próbuj?c si? w ten sposób rozgrza?.

Niektórzy desperaci s? tak zm?czeni, ?e próbuj? spa? na ziemi. Zwini?ci w k??bek, dygocz?c, i szcz?kaj?c z?bami.

Wi?kszo?? kryje si? przed wiatrem w za?omach murów koszar, kucaj? lub stoj?, pal? papierosy na spó?k?, tupi? nerwowo w ziemi?.

Tak sp?dz? nastepn? godzin?. W?a?nie godzina dzieli ich od ?niadania. Tak jest ka?dego dnia. Oko?o 200 m?odych ludzi dygoce z zimna, szcz?ka z?bami i spogl?da na zegarki. Nieliczni rozmawiaj? pó?g?osem, lecz wi?kszo?? nie ma nastroju. Nie ma te? ciekawych tematów. Jedyn? rz?dz? jest ch?? odpoczynku.

To najbardziej znienawidzona przez nich pora dnia. Pierwsza godzina ka?dego dnia w o?rodku selekcyjnym to godzina, w której nie musz? robi? nic. Teoretycznie - nic. Bo praktycznie, w?asnie wtedy nachodz? ich my?li. Z?eraj? ich w?tpliwo?ci.

"Czy tego oczekiwa?em? Wszyscy mówi?, ?e tu, podczas selekcji, jest lekko, ?e prawdziwa szko?a zacznie si? dopiero w Castel. A jak b?dzie dalej? Przez nast?pne 5 lat? I co potem? Czy ka?dego dnia b?d? budzi? si? zm?czony, niewyspany,i z bólem g?owy tylko po to, aby wykonywa? idiotyczne rozkazy? Chcia?em przygody, walki, egzotycznych krajów. Gdzie to wszystko? Jeszcze mog? sie wycofa?, jeszcze mog? wróci? do cywila. Potem b?dzie ju? za pó?no."

Mi?dzy czwart? a pi?t? rano w?ród angages volontaires (zaanga?owanych ochotników) nie ma mocnych. Ka?dy szuka odpowiedzi na pytanie: Co mnie tu przywiod?o? Dlaczego do cholery wst?pi?em do Legii Cudzoziemskiej?



OJCZYZNA Z WYBORU:

Z brudnych, za?mieconych ulic Marsylii wje?d?am na autostrad? biegn?c? równolegle do wybrze?a Morza ?rodziemnego. Kilkana?cie kilometrów za Marsyli? skr?cam w zjazd, prowadz?cy do ma?ego, prowincjonalnego miasteczka Aubagne.
Niepozorny drogowskaz z napisem "Legion Etrangere" nakazuje mi jednak ruszy? w kierunku pofalowanych wzgórz zaro?ni?tych kolczastymi krzewami.

Po niespe?na minucie jestem na miejscu. Kilkunastometrowej szeroko?ci ?elazna brama rozsuwa si? w bok, a pilnuj?cy uzbrojony stra?nik daje mi sygna? do przejazdu. Jestem w Quartier Vienot, kwaterze g?ównej Legii Cudzoziemskiej.


Kompleks zabudowa? koszarowych, magazynów, biur, parkingów i stra?nic ci?gnie si? na olbrzymim obszarze. Punktem centralnym jest plac defilad wielko?ci boiska pi?karskiego. Na ?rodku wznosi sie pos?g z br?zu, przedstawiaj?cy kul? ziemsk?, otoczon? przez czterech legionistów w mundurach i z broni? z ró?nych epok ponad 170-letniej historii tej armii.

Jedn? z granic placu wytycza mur muzeum Legii. Na murze wypolerowane litery z br?zu tworz? napis - fundamentalne has?o formacji - "Legio Patria Nostra". Legia nasz? ojczyzn?. Czy ono jest kluczem do zrozumienia psychologii legionisty?



REKRUTACJA:


We Francji jest kilkana?cie punktów werbunkowych Legii. Ka?dego roku do punktów tych trafia ok. 10 tysi?cy m?odych ludzi.
Z czasem istnienia Legii zmienia?y si? mundury, bro? i liczebno?? armii. Niezmienne pozostawalo jedno: powód wst?pienia. Zawsze byla nim ch?? ca?kowitej odmiany swojego ?ycia. To, co dla jednych jest odebraniem wolno?ci, wystawieniem si? na niebezpiecze?stwa i niepotrzebne ryzyko, to dla innych jest obietnic? lepszej i ciekawszej egzystencji. ?ycia wed?ug twardych, lecz jasnych zasad, i prawdopodobnie te? wci?? nowych przygód. Jest szans? na zobaczenie ?wiata, ucieczk? od szarej codzienno?ci, od biedy i braku perspektyw w rodzinnym kraju.

Czy te marzenia maj? szans? si? spe?ni? w Legion Etrangere? Z tym bywa ju? ró?nie. Ka?dy ochotnik inaczej sobie Legi? wyobra?a, i ka?dy inaczej potem odbiera zastan? rzeczywisto??. Jedni wychodz? rozczarowani, dla innych staje si? domem na ca?e ?ycie. Ale ka?dy z weteranów niesie w sobie dum? z lat sp?dzonych w doborowej formacji.

W dzisiejszych czasach Legia Cudzoziemska jest jedn? z wci?? funkcjonujacych legend, wabi?cych stereotypowym wyobra?eniem ostoi romantyzmu i bohaterstwa.

Wi?kszo?? Polaków (jak i pozosta?ych mieszka?ców Europy Wschodniej) swoj? przygod? rozpoczyna w punkcie werbunkowym w Strasburgu. Pierwszy legionista z którym rozmawia?em, Pawe? B., przyjecha? tam wczesn? wiosn?. Le??cy nad Renem, na odludnym przedmie?ciu punkt werbunkowy ma wspóln? siedzib? z koszarami regularnej armii francuskiej.

Pawe? podszed? do drzwi, i nacisn?? przycisk dzwonka. Otworzy? mu pot??ny Jugos?owianin w bia?ym kepi. Przejrza? paszport, zada? po rosyjsku kilka pyta?, i zaprosi? do ?rodka.

Wst?pna selekcja jest ?agodna. Wystarczy wygl?da? na zdrowego, trze?wego, i w wieku poni?ej 35 lat. Wbrew obiegowej opinii, przy zaciagu trzeba posiada? dokumenty. Legia od dawna nie przyjmuje ju? ludzi znik?d.
Pawe? zosta? zaprowadzony do osobnego pokoju, i podoficer da? mu do obejrzenia film. Godzinna kaseta wideo, pokazuj?ca ?ycie legionistów i warunki kontraktu. Je?li ch?tny nie rozmy?li si? po obejrzeniu filmu, odbiera mu si? paszport i cywilne rzeczy, daje w zamian wojskowe dresy, i miejsce w o?rodku. Tu, na zamiataniu, zmywaniu garów, i wst?pnych badaniach lekarskich mija kilka dni. Codziennie do o?rodka przybywaj? nowi ochotnicy.

Przed up?ywem tygodnia wszyscy transportowani s? pod eskort? podoficerów na po?udnie Francji, do o?rodka selekcyjnego w Aubagne. Tam zaczyna si? ostra gra. Jeden na ka?dych dziesi?ciu kandydatów w wyniku selekcji otrzyma szans? zostania legionist?. Pozostali po wyp?aceniu skromnego ?o?du bed? mogli wróci? do domu bez szansy powrotu.





SELEKCJA:



O?rodek selekcyjny. ?rodek dnia. S?o?ce pali niezno?nie. A? trudno uwierzy?, ?e w nocy byl taki zi?b.

Za budynkiem o?rodka jest piaszczysty plac okolony k?pami g?stych krzaków. Krzaki maskuj? wysoki p?ot, odgradzaj?cy angages volontaires od ?wiata cywilów.

Plotka niesie, ?e kilka miesi?cy wcze?niej jaki? ochotnik Francuz zat?skni? za domem, sforsowa? p?ot, i wróci? piechot? do domu w Marsylii. Wszyscy ?miej? si? z g?upoty Francuza, poniewa? w Aubagne nikt nikogo nie trzyma na si??. Ka?dego wieczora podczas zbiórki mog? zg?osi? si? ci, którzy postanowili zrezygnowa? z dalszego ubiegania si? o tytu? legionisty. Czasem podoficer pomaga niezdecydowanym w wyborze zam?czaj?c ich pompkami.

Niezadowolonych jest ma?o, zwykle ujawniaj? sie w ci?gu kilku pierwszych dni. Reszta - zrobi wszystko, by pozwolono im zosta?. Dla niektórych Legia to ostatnia szansa na sukces w ?yciu.
Cisz? po?udniowej pory ostro przerywa wycie syreny. Syrena oznacza sygna? do natychmiastowej zbiórki. Syrena wyje przez 30 sekund, po czym milknie. Zanim sie odezwa?a, plac zbiórki by? pusty. Teraz, po 30 sekundach - w pi?cioszeregu stoi na baczno?? kilkuset angages volontaires. Wszystkie oczy wpatrzone s? w drzwi koszar.

Z budynku wolnym krokiem wychodzi kapral. Mundur polowy, zielony beret, pewna siebie mina. Na opalonych przedramionach widoczne spod mankietów podwini?tych r?kawów tatua?e.

- Repoz! - daje komend? na spocznij. Odpowiada mu nierówny trzask sk?adanych na plecach r?k i tupot zmienianej pozycji nóg. Kapral nie martwi si? tym, ?e ochotnicy nie nabrali jeszcze drylu. W Castel ich naucz?. Wszystkiego ich tam naucz?.

Kapral wyci?ga ?wie?o wydrukowan? list?. Lista odwzorowuje post?py ka?dego ochotnika w selekcji. Lista mówi, kto w?a?nie dzi? ma odpa??, kto idzie na jakie badania dodatkowe, kto do jakich prac, a kto - to spotyka tylko kilkunastu szcz??liwców na tydzie? - zosta? ju? zakwalifikowany.
W zale?no?ci od humoru i usposobienia kaprala, przed lub po czytaniu listy mog? zosta? zaordynowane dodatkowe "atrakcje" - najcz??ciej pompki lub musztra.

Kapral wyczytuje nazwiska. Cz?sto musi je powtarza?, je?li nikt si? nie zg?asza. Powodem jest to, ?e ochotnicy zaci?gaj?c si? zmieniaj? swoje nazwiska, a potem co niektórzy... Zapominaj? o tym.
Selekcja to kilkutygodniowa, precyzyjnie okre?lona seria testów, weryfikacji i sprawdzianów. Podczas nich ro?nie teczka danych z osi?gami ka?dego kandydata. Ci, którzy przejd? przez wszystkie progi, nie zrezygnuj? w mi?dzyczasie i ostatecznie otrzymaj? akceptacj? oficera dowodz?cego o?rodkiem, wchodz? na tzw. "rouge". Marzy o tym ka?dy ochotnik. Udaje si? to osiagn?? - statystycznie jednemu na dziesi?ciu.
Co decyduje o tym, ?e kto? nadaje si? na Legionist??

W ci?gu pierwszych dni odbywaj? sie testy na inteligencj? i model osobowo?ciowy. Testy ochotnicy wykonuj? na papierze, w j?zyku ojczystym. Odpadaj? po nich niezrównowa?eni psychicznie i idioci.

Badania lekarskie - pocz?tkowo ogólne, z czasem a? do bardzo szczegó?owych. Ochotnik musi by? zdrowy, musi te? wykaza?, ?e w cywilu uprawia? sporty.

Dodatni wynik testu na narkotyki, wszelkie blizny ?wiadczace o samookaleczeniach, lub powa?nych przebytych operacjach i wypadkach, du?a ilo?? tatua?y, czy jakiekolwiek niedyspozycje fizyczne dyskwalifikuj? badanego.

Tak samo za nieodpowiednie zachowanie. Pyskowanie prze?o?onym, uchylanie si? od pracy, rasistowska odzywka czy udzia? w bójce ko?czy si? natychmiastowym wyrzuceniem.

Bieg ?redniodystansowy jest ?wietnym miernikiem kondycji cz?owieka. Aby przej?? sprawdzian biegowy, nale?y przebiec dystans 2800 metrów w ci?gu 12 minut. Bieg udaje sie zaliczy? mniej wi?cej po?owie podchodz?cych. Kto na nim odpadnie, zostaje wyrzucony, lecz mo?e wróci? po trzech miesi?cach i poprawieniu kondycji.

Ostatni - jednocze?nie najtrudniejszy próg to "gestapo". Kilkukrotne przes?uchania przez oficerów wywiadu wojskowego, podczas których wy?awia si? motywacj? do s?u?by, oraz najskrytsze tajemnice z przesz?o?ci kandydata. Legia to nie klub dla ministrantów - trafiaj? si? ró?ni ludzie. Nieodpowiadaj?cy standartom Legii s? usuwani jeszcze tego samego dnia.
Czas pomi?dzy badaniami i testami nie jest bynajmniej przeznaczony na relaks. Angages volontaires wykorzystywani s? do pracy przy koszarowych kuchniach, zamiataniu, sprz?taniu magazynów. Praca jest ci??ka i wielogodzinna. Bardziej zaawansowani "w nagrod?" wysy?ani s? do pracy w po?cywilnych o?rodkach Legii w Marsylii, La Ciotat, czy w domu weterana w Paloubier. Ca?odzienna charówka przy zmywaniu naczy? lub przekopywaniu dziedzi?ca to dla wielu zapora nie do przebycia. Rzeczywisto?? filmów akcji i przygodowych ksi??ek odarta zostaje z romantyzmu. Zamiast karabinu na "dzie? dobry" dostaje si? miot?? i szmat?. Tak wygl?da pierwszy odsiew.



KONTRAKT:


Kilkana?cie arkuszy kredowego papieru, wsadzonych do teczki. Na ok?adce teczki narodowo?? ochotnika, jego nowe imi? i nazwisko.
Kontrakt, który podpisuje ka?dy kandydat na legionist? ju? w kilka dni od wst?pienia.

Na arkuszach spisane s? podstawowe zasady umowy pomi?dzy Legi? Cudzoziemsk?, a osob?, która chce w niej s?u?y?. Najwa?niejsze paragrafy s? przet?umaczone na j?zyk ojczysty kandydata.

Do z?o?enia kilkana?cie podpisów. Jedne prawdziwym imieniem i nazwiskiem, inne - wymy?lonymi personaliami pod którymi s?u?y si? jako najemnik.

Rzecz jednak najwa?niejsza - kontrakt pozostaje bezwarto?ciowym zbiorem makulatury do czasu, gdy nie podpisze go genera? dowodz?cy Legi?. Generalski podpis dostaj? ci, którzy przejd? przez ca?? selekcj?.
Pierwszy kontrakt wi??e ochotnika z Legi? na okres 5 lat. Na ten czas ka?dy zobowi?zuje sie s?u?yc Francji z "wierno?ci? i honorem".
Zmiana to?samo?ci jest obowi?zkowa na najbli?sze lata s?u?by. Po trzech latach mo?na wróci? do swojego pierwotnego nazwiska.
Zasady kontraktu s? twarde. Legionista nie mo?e mie? ?ony, ani dzieci. Przez pierwsze 5 lat s?u?by nie mo?e mie? ?adnej w?asno?ci (oprócz osobistej) - nie mo?e kupi? sobie samochodu ani mieszkania.

Po 5 latach s?u?by mo?e otrzyma? sta?y pobyt we Francji, a po 15 - wojskow? emerytur?. Procent jednak cudzoziemców, którzy dos?u?yli si? emerytury w Legii jest znikomy. Tak d?ugo ma?o kto jest w stanie wytrzyma?.



POLACY ID? DO LEGII:



Szósta wieczorem, pora posi?ku. Przestronna wojskowa jadalnia, stuosobowa na oko kolejka do lady, przy której kucharz wydaje tace z obiadem. Ochotnicy w czarnych koszulkach czekaj? cierpliwie, Legioni?ci w mundurach polowych mog? wchodzi? poza kolejno?ci?. Ci, którzy dostali ju? swoje porcje, siadaj? przy sto?ach, i zabieraj? si? za jedzenie.
Jadalnia to przyjemne miejsce. Na ?cianach zdj?cia z egzotycznych krajów. Palmy, czarnoskóre kobiety i trenuj?cy, uzbrojeni po z?by ?o?nierze to dominuj?ca tematyka zdj??.

W tle dudni francuska muzyka pop. Przy stolikach rozmowy. Chwila relaksu, lecz nie za d?uga. Gdy podoficer dowodz?cy sekcj? zje swój posi?ek, daje sygna? do wyj?cia i zbiórki przed budynkiem. Wtedy wszyscy (oprócz tych, co dopiero przyjechali i jeszcze nie po?apali sie w realiach) pospiesznie wychodz?. Maruderów czeka ?apanka do pracy przy zmywaniu naczy?, a tego nikt nie lubi. W ko?cu nie z tym si? kojarzy s?u?ba legionisty.
?atwo znajduj? stó? Polaków. Ju? z daleka s?ycha? cz?sto powtarzaj?ce si? w rozmowach s?owo "kurwa''.
S., ciemnow?osy warszawiak, jest w Aubagne najd?u?ej z o?miu Polaków - 3 tygodnie. Do selekcji podchodzi drugi raz. Próbowal ju? rok wcze?niej - przeszed? wszystkie etapy, lecz zosta? odrzucony z braku miejsc, i wróci? do Polski z odroczeniem na minimum 6 miesi?cy. Po tym czasie mia? mo?liwo?? kolejnej próby. Skorzysta?. Jest zdecydowany zosta? Legionist?, i prawdopodobnie tym razem mu sie uda. Za dwa dni sie to oka?e, lecz ju? mu mówiono, ?e ma 95 procent szans.
- Od dziecka interesowa?em si? wojskiem - mówi S. - w Polsce sko?czy?em liceum o profilu wojskowym, potem s?u?ylem w wojsku przez 1,5 roku. Ale szans na karier? w polskiej armii dla siebie nie widzia?em. Spróbowa?em w Legii, ale z braku miejsc dosta?em odroczk?. Wróci?em do Polski, w Warszawie znalaz?em prac? w firmie. 3 tysi?ce z?otych na r?k?, samochód i komórka gratis. Nie by?o ?le. Niejeden rodak by pozazdro?ci?, co? Ale to nie by?o to, co chc? w ?yciu robi?. Wzi??em urlop, przyjecha?em spróbowa? jeszcze raz w Aubagne. Mam nadziej?, ?e w tym tygodniu sie rozstrzygnie czy mnie bior?, czy nie, bo mi si? nied?ugo urlop w Polsce ko?czy. Czego szukam w Legii? Na pewno nie pieni?dzy. W Legii pieni?dzy nie ma. Po prostu odpowiada mi styl ?ycia, jaki Legia oferuje. Si?a Legii nie le?y w tym, ?e ma ?wietny sprz?t i szkolenia, a w twardo?ci ?olnierzy. W tym, ?e legioni?cie ka?? przej?? 600 kilometrów, i on przejdzie, i na ko?cu wejdzie do walki tak pe?en si? i zapa?u, jakby dopiero co wróci? z urlopu. To mi sie w?a?nie podoba. To chc? robi?. I chc? szybko awansowa?.
A., 24-latek o sympatycznej twarzy i specyficznej mowie - "kurwa" to co drugie jego s?owo.
- Mój brat jest w Legii od 9 lat. Na pocz?tku by? komandosem w 2REP, ale teraz to ju? zupe?nie co innego - awansowa?, mieszka poza jednostk?, ma ?on? i dziecko. Nie jest ju? w "Combacie" (jednostce bojowej), tylko w ekipie od spraw technicznych, taki mechanik. Dla niego Legia to jak normalna praca, idzie o 8:00, wraca o 16:00 na obiad do domu. ?adne tam Rambo ani nic takiego. A ja? Ze mn? to jakby tradycja rodzinna. Chc? trafi? do "Combatu", zrobi? tu karier?. A potem to si? zobaczy.

H., na oko mi?o?nik sportów si?owych, 100 kilo wagi, jest tu od tygodnia, ale ju? ma do??. Zaci?gn?? si? troch? przypadkiem, po drodze gdy wraca? z wakacji w Hiszpanii. Znalaz? punkt werbunkowy w Marsylii. Z budki telefonicznej naprzeciwko zadzwoni? do Polski, i po?egna? si? z dziewczyn?.

- Jak to baba, p?aka?a - mówi z u?miechem, mieszaj?c widelcem frytki z sosem - ale si? zdziwi, jak za tydzie? wróc? do domu.

- Dlaczego chcesz wróci??

- A co to za Legia? Jak si? zaci?ga?em, to my?la?em, ?e b?dzie ostre szkolenie wojskowe, szkolenie do tajnych misji, tak sobie to wyobra?a?em. Tymczasem od tygodnia zapieprzam z miot?? na lewo i prawo. Albo myj? okna. Zadanie na dzie? - zamie?? pi?? kilometrów korytarzy, wymy? pi?? kilometrów kwadratowych okien! Wczoraj pracowa?em w Marsylii, tam jest teren Legii ko?o pla?y. Patrz?, idzie trzech kolesi na pla??: deski surfingowe, radio ze sob?, muzyka gra. A ja za p?otem kolczastym, w tej popieprzonej koszulce z flag? francusk?, motyk? przekopuje ziemi?. Taka to Legia. Dzi?ki, wol? by? jak ci kolesie z deskami.

- Nie rozumiesz, ?e jeste? dopiero na selekcji? - t?umaczy mu M., Polak z drugiej strony sto?u - w Castel b?dziesz mia? szkolenie, tam si? dopiero zaczyna Legia. To tutaj to zabawa, ?eby odpadli ci, co tu przyjechali, bo si? naogladali filmów albo plotek nas?uchali.

- Mi si? od tej zabawy ju? p?cherze porobi?y - narzeka H. - co to, nie ma sprz?taczek w mie?cie?! Nie tak to sobie wyobra?a?em. Nawet si?owni tu nie ma. Za trzy dni zg?aszam si? do cywila. Musz? zosta? te trzy dni, ?eby zarobi? na bilet do Polski. Kupi?em tylko w jedn? stron?. W chuj z tak? Legi?. Wracam do kraju. Mo?e do GROM-u mnie przyjm??

H. mo?e wróci? do Polski. D. takiej szansy nie ma, dla niego Legia to jedyna droga.

- W Polsce mnie ?cigaj?. Za co nie powiem, bo i po co? Tyle tylko, ?e jakby mnie dorwali, to nie dosta?bym mniej jak 7 lat. Kumpli wy?apali, ja zd?rzy?em wyjecha? za granic?. Powiedzmy, ?e troch? zb??dzi?em. Ale teraz to naprostuj?, w Legii zaczn? ?ycie od nowa. Innej mo?liwo?ci nie ma. Oczywi?cie o powodach mojego pospiesznego wyjazdu z Polski nic w Legii nie powiedzia?em. Od razu by mnie wykopsali.
Ja sam pozna?em drug? strone medalu, robi?c krotki wywiad z L.E. (L.E., bo zamiast paska z imieniem, mia? na mundurze pasek z napisem "Legion Etrangere"). Ochotnicy nazywaja jego specjalizacj? dobitniej i krócej - po prostu Gestapo. Zadanie sier?anta wywiadu wojskowego Legii to przes?uchiwanie nowowstepuj?cych, aby wy?apa? spo?ród nich kryminalistów, szale?ców i mitomanów.

- Do Legii trafiaj? bardzo ró?ni ludzie - powiedzia? LE - co wi?cej, Legia to lep na wszelkiego autoramentu dziwaków i szajbusów, zagubionych ch?opaczków, i tak dalej. Wi?kszo?? z nich ma dosy? chmm... Mylne wyobra?enia. Jedni my?l?, ?e Legia to kupa forsy i le?enie do góry brzuchem. Inni - ?e ?ycie tutaj to film akcji. Francuskoj?zyczni zawsze najbardziej pomyleni. Ale i wsród Polaków trafiaj? si? niez?e egzemplarze. W zesz?ym tygodniu przys?ali mi jednego na przes?uchanie. Pytam - po co do Legii? On na to - bo chc? zabija? ludzi. Podzi?kowa?em mu za rozmow?. Nie potrzeba nam psychopatów. By dosta? si? do Legii najwa?niejsza jest motywacja. Z tymi, co wst?pili, a potem im si? nie podoba, zawsze jest najwi?cej k?opotu. Trzeba wiedzie?, czego si? chce. Ka?dy ochotnik musi mnie przekona?, ?e wie, czego tu szuka.

- A ty, jeste? zadowolony ze s?u?by?

?miech. I nag?e spowa?nienie.

- Z perspektywy czasu, ?a?uj?, ?e si? zaciagn??em. Ale to by?y inne czasy. Teraz czasy sie zmieni?y, ale ju? za pó?no, by zmieni? zawód. Trzeba dalej w tym brn??.
Na pocz?tku lat 90. Polacy byli najliczniejsz? grup? narodow?, spo?ród wst?puj?cych do Legii Cudzoziemskiej. Z czasem jednak proporcje si? zmieni?y. Dzi? niewielu Polaków ci?gnie do Legii. Przoduj? m?odzi mieszka?cy WNP, dla których zarobki we francuskim wojsku to realna bajka.

Polacy w Legii s?yn? z talentów bojowych równie mocno, jak z talentów pijackich. Narzekaj? te? na to, ?e ci, którzy si? wybili i dorobili awansów, nie wspomagaj? rodaków.



PRZEJ?? PRZEZ PIEK?O:


W Aubagne niecodzienne wydarzenie. Po czterech miesi?cach szkolenia wrócili ci, którzy przeszli Castel. Teraz nie s? ju? "angages volontaires", a pe?noprawnymi Legionistami.

Castel, czyli najstraszliwsze piek?o. Tu? za sob? maj? prawdopodobnie najci??sze 16 tygodni ich ?ycia. Morderczych treningów, g?odu, zm?czenia, bestialskiego nieraz traktowania przez podoficerów. Niektórzy ich koledzy zostali wyrzuceni w trakcie "szko?y" bo ich organizmy lub psychika nie wytrzyma?y warunków. Teraz, po Castel i egzaminach, przyje?d?aj? z powrotem do Aubagne na krótki odpoczynek. Za kilka dni rozjad? si? do regimentów, w których zaczn? swoje wojskowe kariery. Formalnie jest zakaz rozmów mi?dzy nimi, a ochotnikami w czarnych koszulkach, lecz kapral przymyka oczy. Niech m?odzi wiedz?, co to jest Legia. I s?abi niech sie wycofaj?, puki jeszcze mog?.

A., Polak z okolic Krakowa. ?redniego wzrostu, dobrze zbudowany, na twarzy radosny u?miech.

- Uda?o si? - mówi - Jestem Legionist?. Mam opowiedzie? jak to zrobi?em? Przyjecha?em tu 5 miesi?cy temu z czterema kumplami z podwórka. To by?o tak: Kumple pili przed wyjazdem, ja do nich do??czy?em, to by?a po?egnalna impreza. Ja nie my?la?em o ?adnej Legii, w polskim wojsku wystarczaj?co dosta?em w dup?. Po pi?ciu piwach jednak postanowi?em jecha? z kumplami. Poszed?em do domu po pieni?dze na bilet i powiedzia?em rodzicom, ?e wyje?d?am na kilka dni. Przedtem s?u?y?em w Polsce w "czerwonych beretach". Mo?e dzi?ki temu si? dosta?em. Wszyscy kumple odpadli w przedbiegach, ja sie dosta?em. Jak mnie wyczytali na "rouge", wcale si? nie cieszy?em. Nie podoba?o mi si? tu. Za du?o zamiatania, za ma?o wojska. Poszed?em do sier?cia-Polaka (sier?anta), i mówi?: "Gdzie mam i??, ?eby si? wypisa?, starczy mi ju? tej szopki". On mi odpowiedzia?: "co, szmata i miot?a ci si? nie podob?? Nie p?kaj, ju? si? zakwalifikowa?e?, w Castel b?dzie prawdziwe wojsko". Wi?c zosta?em, ?eby zobaczy? to prawdziwe wojsko. Sier?ciu nie k?ama?.


Czy w Castel by?o ci??ko? Tam to nie przelewki. Ale nie powiem, ?eby by?o ci??ej, jak w "desancie" w Polsce. Raczej tak samo. Ja ju? to przechodzi?em, wi?c nie by?o mi trudno si? przestawi?. Ale inni go?cie mi?kli. Niektórzy dezerterowali, ale prawie zawsze ich wy?apywali. Gdzie tam uciekniesz? "Farma" (obóz treningowy dla pocz?tkuj?cych legionistów) jest w górach, wko?o pustkowie, d?ugie kilometry do najbli?szej drogi. Najbli?sze miasteczko, Castelnaudary ma stacj? kolejow?, ale co z tego - policja w miasteczku jest wyczulona na ogolonych na zero ?ebków w wojskowych spodniach i koszulkach. ?api? i przekazuj? ?andarmerii. Jednego zna?em cwaniaka, co zwia?. W mundurze, koszulce z napisem "Legion Etrangere 4 Regiment" i buciorach wojskowych. I poszed? pod drutami w choler? w nocy. Nie z?apali go. Do dzi? si? zastanawiam, jak to zrobi?.

- Jak byli karani z?apani dezerterzy?

- O, to ci??ka sprawa zwia? z "farmy". Gdy sie zg?asza, ?e kto? znikn??, zaraz jest alarm, po?owa podoficerów idzie do po?cigu. S? nie?le wkurwieni. Jak z?api? delikwenta, to najpierw taki wpierdol, ?e zapominasz, kim jeste?. Potem 40 dni "aresztu". Spanie na ziemi, na betonie, pilnuj? ci? uzbrojeni wartownicy - dawni koledzy z sekcji, wyka?czaj?ca robota ca?y dzie?, i ci?gle ich kaprale t?uk?. Dla przyk?adu, ?eby reszcie nie przychodzi?y do g?owy g?upie pomys?y. A po 40 dniach wywa?ka z Legii.

- By?y zwolnienia z innych powodów?

- Cz??? wylecia?a za sprawy zdrowotne. Kolana wysiada?y im od biegów i marszów, u jednego ujawni?a si? astma. Te? za to zwalniaj?, ale swoje jeszcze pechowcy zd??? wycierpie?. Pami?tam jedn? spraw?: Poranny bieg na 8 kilometrów. Po kawa?ku drogi jeden S?owak zostawa? w tyle, w ko?cu si? przewróci? trzymaj?c za kolano. Prosi? o lekarza. Sier?ant na to - "Wstawaj, daunie, biegnij, masz problem z g?ow? nie z kolanem!". Ten nie wstaje, to podbieg? do niego kapral, i mu trzasn?? w ?eb i da? kopa na zach?t?. Nie pomog?o, S?owak dalej krzyczy, to zacz?li go kopa? porz?dnie, za uszy podnie?li do pionu, i na kopach doko?czy? te 8 kilometrów. Jak wrócili?my na "farm?", S?owak pad? nieprzytomny, przyszed? lekarz. Zbada?, okaza?o si?, ?e S?owak ma ca?e kolano od ?rodka pogruchotane.

-"Farma" trwa miesi?c, potem jest marsz bia?ego kepi, i 3 miesi?ce normalnego szkolenia. Na szkoleniu traktowanie jest lepsze, tak samo warunki. Czasem nawet da sie wyj?? na miasto, tyle, ?e pod "opiek?" podoficera. Pod koniec "Castel" by?a nawet sprawa, ?e kolesie z jednej sekcji w porozumieniu z nocnym oficerem dy?urnym za?atwili sobie dziwki. Oficerowi postawili "numer", ?eby si? zgodzi?. R?n?li je potem pod prysznicami.

- Na ko?cu Castel by?y egzaminy. Z biegania, strzelania, wiedzy wojskowej, i najgorszy, z francuskiego. Niby na "farmie" mieli?my si? nauczy? j?zyka, ale to czysta teoria z t? nauk?. Na tych lekcjach prawie wszyscy odsypiaj? zarwane noce, a ci, co nie ?pi?, to i tak ze zm?czenia we ?bach im sie kot?uje, i nic nie zapami?tuj?. Po tym ca?ym Castel rozumiem najpotrzebniejsze zwroty i rozkazy, nic wi?cej. Szkolenie bojowe - te? nic specjalnego.

Te Famasy (Famas - karabinek szturmowy, u?ywany w armii francuskiej) to niez?y badziew. Jak by? nocny bieg, to w jego trakcie bywa?o, ?e po?owa cz??ci z broni odpada?a. A czasem jak strzelasz, to przy strzale ci magazynek wypada, bo spre?yn? tak? Francuzi wymy?lili. Podobno teraz, na regimencie, mamy dosta? mniej wys?u?on? bro?, ale zobaczymy, jak to b?dzie. Mi egzaminy posz?y dobrze. Pi?te miejsce. ?wietnie, bo ci z pierwszej "dziesi?tki" mog? wybra? sobie regiment. No, najgorsze ju? za mn?, teraz b?dzie z górki. Dostali?my wyp?at? za ca?e Castel, dzi? dzwoni? do rodziny, do Polski.

A. Sprawia wra?enie szcz??liwego. W?a?ciwie, to u ?adnych ludzi nie widzialem takiej rado?ci w oczach, jak u tych, którzy w?a?nie wrócili z "Castel".

[wg. opowie?ci "Ba?ki"]



DZIEDZICTWO GENERA?A ROLLETA:


Wczesne popo?udnie. G?ówne wydarzenie tego dnia w Vienot to skromne ?wi?towanie. Ka?da jednak grupa Legionistów fetuje w ró?nych warunkach.

Na najni?szym poziomie jadalni mie?ci si? kantyna. Pogr??one w pó?mroku pomieszczenie, przypominaj?ce wystrojem brytyjski pub. Tu sp?dzaj? wolny czas szeregowi legioni?ci oraz kaprale. Barmanem jest Haita?czyk, by?y legionista, któremu kontuzja podczas treningu zamkn??a drog? do dalszej kariery. Z u?miechem serwuje go?ciom coraz to kolejne kufle piwa.
Powietrze jest sine od dymu papierosowego. Niektórzy maj? ju? nie?le w czubie. Jaki? kapral siedz?cy przy barze wykrzykuje zachrypnietym g?osem do barmana, ile po?wi?cenia kosztowa?o go uko?czenie kursu bojowego "Commando Guyane". Macha przy tym r?kami, chc?c uczyni? sw? opowie?? bardziej sugestywn?.

Trzask! - Kufel pe?en piwa rozbija si? na pod?odze, potr?cony nieostro?nym ruchem kaprala. Ten nie przej?wszy si? zbytnio, kontynuuje przemow?. Barman wo?a jednego z angages volontaires, ?eby posprz?ta?. Ch?opak podbiega ze szmat?, i pospiesznie wykonuje rozkaz.
- Jeszcze zobaczysz sam, co to znaczy "Commando Guyane"! - krzyczy zachrypnietym g?osem do ochotnika pijany kapral. Ch?opak kr?ci bezradnie glow?. Nie zna francuskiego.
Kilkaset metrów dalej, na ?wie?ym powietrzu, odbywa si? oficerska feta. Jest troch? kaprali-szefów, sier?antów, lecz wiekszo?? zaproszonych to Francuzi - oficerowie. Z nimi - ?ony. Dzieci bawi? si? na trawie w pobli?u. Na sto?ach wyszukane dania, butelki wina z winnic capitain Danjue.
Tutaj feta to pe?na kultura. Mundury paradne z po?yskuj?cymi na piersi medalami, bia?e lub czarne kepi (przys?uguj?ce po 15 latach s?u?by), spokojne towarzyskie rozmowy. Na temat s?u?by, awansów, rodziny, pogody...
Elegancki trzypietrowy pa?acyk, wyko?czony kremowego koloru tynkiem. Przestronny hall z szerokimi schodami wy?o?onymi szkar?atnym dywanem. Ten budynek to kwatera wy?szych oficerów.
Szykowny wystrój, 5-metrowe kondygnacje, wypolerowane marmury na których cie?ko by?oby znale?? cho?by py?ek.

Ochotnicy, regularnie dostaj?cy rozkaz wysprz?tania pa?acyku nie zwracaj? wielkiej uwagi na pote?ny obraz olejny, wisz?cy naprzeciw wej?cia, oprawiony w z?ocon? ram?.
Z obrazu spogl?da pos?pnie brodaty starzec w mundurze z dawnych czasów. Bluz? munduru pokrywaj? dziesi?tki medali i odznacze?.


Ten stary m??czyzna to legenda Legii i jej d?ugoletni g?ównodowodz?cy - genera? Rollet. Dzisiejszym legionistom obce s? jego czasy, czasy Legii z lat 20. czy 30., czasy wielodniowych marszów po Saharze i ciag?ych walk z Arabami, epoka francuskich kolonii na Madagaskarze, w Kongu, Indochinach i Syrii. Czasy uwiecznione na czarno-bia?ych filmach przygodowych z okresu miedzywojennego.


W latach wojen saharyjskich decyzja wst?pienia do Legii by?a wyj?ciem dla najbardziej zdesperowanych. Kryminalistów, samobójców, szale?ców, i przymieraj?cych g?odem imigrantów - uchod?ców z rewolucji i niepokojów ówczesnej Europy. Niewielu z nich udawa?o sie prze?y? 5-letni kontrakt. ?o?d wystarczal na pija?stwo i prostytutki, na nic wi?cej. Rzeczywisto?? ?ycia w pustynnych fortach, bitew przeciw ca?ym hordom wojowników pustyni, brak wody i pal?ce afryka?skie s?o?ce to by?o ?ycie ówczesnego legionisty. Ko?czy?o si? zazwyczaj tragicznie - od kuli lub zakrzywionego arabskiego no?a, odwodnienia podczas straszliwych marszów, od chorób wenerycznych lub malarii w zawszonych lazaretach - umieralniach, od zapicia na ?mier? lub w wyniku obra?e? odniesionych w knajpianych bójkach. Za dezercj? grozi?a kolonia karna, z której nikt nie wracal ?ywy. Wtedy narodzi?a si? legenda Legii - najtwardszej armii ?wiata.

Wtedy nie by?o d?ugotrwa?ej selekcji, egzaminów, ani przes?ucha?. Przyjmowano ka?dego, kto tylko chcia? si? zaci?gn??. Maroko, Algieria, Indochiny, Czarna Afryka - tam zosta?y do dzi? ko?ci dziesi?tek tysi?cy poleg?ych za Francj? cudzoziemców.

W imi? czego gin?li? Na pewno nie dla skromnego ?o?du. Tak?e na pewno nie w imi? mi?o?ci do Republiki.

"Jeste? ochotnikiem, s?u??cym Francji z honorem i wierno?ci?." Czy pierwszy punkt kodeksu honorowego legionisty daje odpowied? na to pytanie? Dla ludzi, chc?cych podporz?dkowa? swe ?ycie jakiemu? celowi, po?wi?ci? si? czemu?, którym ca?y ?wiat oprócz Legii powiedzia?, ?e s? niepotrzebni - to jedno zdanie wyja?nia wszystko. I nie wymaga uzasadnienia.


Legion w Afganistanie

BEAUX TRAVAILLE:


Lecz po dawnych czasach pozosta?y ju? tylko pami?tki w muzeum Legii, obrazy na ?cianach koszar, i niektóre tradycje, takie jak rocznica bitwy pod Cameron. Dzisiejsza Legia przekszta?cila si? nie do poznania. Sk?ada si? z 8000 ?o?nierzy i oficerów. Oddzia?y Legii nale?? do francuskich Si? Szybkiego Reagowania, i s? zawsze pierwsz? francusk? formacj? wysy?an? w rejon dzia?a? wojennych.

Najbardziej os?awionym regimentem jest elitarny 2-REP, Drugi Regiment Cudzoziemski Spadochroniarzy, stacjonuj?cy na Korsyce. 2-REP to elita Legii. Ustawicznie szkoleni komandosi, gotowi w ka?dej chwili na alarm bojowy, i przerzucenie ich w dowolne miejsce na ?wiecie. Spadochroniarze dostaj? o 30 procent wy?szy ?o?d, oraz wysokie premie za przebywanie w strefach walk.


Dzi? wi?kszo?? pu?ków Legii Cudzoziemskiej stacjonuje we Francji. Mo?na trafi? do saperów (6REG), piechoty szturmowej porównywalnej z 2-REP ale nie tak znanej (2REI), zosta? czo?gist? (1REC), czy te? szkoli? rekrutów w 4RE w Castelnaudary. Zazwyczaj co 2-3 lata przydzia? jest zmieniany.

Wyjazd do pu?ku zamorskiego wi??e si? z wy?szymi zarobkami, lepszymi rozrywkami, i cz?sto - przygod? (lub jak kto woli - ryzykiem). Afryka?skie D?ibuti to jeden z najbardziej porz?danych przydzia?ów. Ma?o kto za to cieszy si? z wyjazdu do Gujany Francuskiej. Upiorny klimat parnej d?ungli, trudna s?u?ba, i ostra dyscyplina sprawiaj?, ?e przydzia? do Gujany wydaje si? niczym zes?anie. "Wypoczynkow?" opini? ma za to oddzia? na Majotte, wyspie na Oceanie Indyjskim. Niedawno zlikwidowano 5-RE, pu?k zabezpieczaj?cy francuskie instalacje atomowe na wyspach Pacyfiku.

Francja wysy?a legionistów na misje w ramach NATO. Ponadto Legia reaguje w razie potrzeby w strefach wp?ywów polityki Francji (g?ównie w krajach Afryki w razie zamachów stanu czy innych niepokojów politycznych). Na misje trafiaj? zwykle Legioni?ci z 2-REP i 2-REI. W latach 90. Legia interweniowa?a podczas wojen w Jugos?awii, Somalii, Czadzie, Zairze, Kambod?y i Rwandzie. Legioni?ci uczestniczyli te? w operacji "Pustynna Burza". Teraz s? w Afganistanie.

Dzisiejszy Legionista to nie mi?so armatnie. Francja wk?ada w jego wyszkolenie i wyposa?enie mnóstwo pieni?dzy. Pieni?dze te to inwestycja. Formacja nie chce ich straci?. Legioni?ci s? ubezpieczeni, zapewnia im si? pomoc medyczn?.

Wielu starszych ?o?nierzy narzeka, ?e ostatnie lata znacznie "zmi?kczy?y" Legi?. ?e znika solidarno?? mi?dzy ?o?nierzami, drastycznie spada jako?? wyszkolenia, ?e przyda?aby si? jaka? wi?ksza wojna, ?eby "rozrusza? ludzi".

Codzienno?? ?ycia Legionisty to cie?kie treningi, wieczorne wypady do knajp i domów publicznych, monotonne prace porz?dkowe w koszarach, twarda dyscyplina i nierzadko - rozczarowanie. Dezercje podczas serwisu nie sa niczym niezwyk?ym. To, czy kto? odnajdzie w Legii swoj? ?yciow? drog? zale?y nie tylko od predyspozycji psycho-fizycznych, ale i od szcz??cia. Film "Beaux Travaille" kr???cy po sieci internetowej pokazuje tylko jedn? twarz formacji.



WSPÓLNOTA DUSZ:



Po 5 latach w Legii ?o?nierz mo?e przed?u?y? swój kontrakt. Zazwyczaj ma ju? stopie? kaprala, lub kaprala-szefa, by? mo?e nawet sier?anta. Ma te? du?e mo?liwo?ci. Prze?o?eni kusz? i obiecuj? awans, wyjazd do D?ibuti (najwy?szy ?o?d w Legii), ciekawe stanowiska.

Przeszed?es 5 lat, wytrzymaj jeszcze tylko 3 i dostaniesz 40 tysiecy euro odprawy. A potem... Jeste? ju? za pó?metkiem, doci?gnij do emerytury.
Nieliczni s? ci, którzy po?wi?caj? Legii ca?e ?ycie, którzy zdecydowani s? zrobi? w niej du?? karier?. Wi?kszo?? poprzestaje na 5-letnim serwisie. Wybieraj? wolno??, której dobrowolnie pozbyli si? podpisuj?c kontrakt.

Na wolno?ci czeka ich szok. Wychodz?cy z Legii s? jak dzieci w krainie doros?ych. Trzeba przystosowa? si? do ?ycia w spo?ecze?stwie, które jest im obce. W Legii wszystko jest proste. Dostaje sie je??, dostaje si? miejsce do spania, wykonuje si? rozkazy, robi, co ka??. Nic wi?cej. ?ycie w koszarach zwalnia z odpowiedzialno?ci za w?asny los. A tu, w cywilu, o wszystko trzeba samemu zadba?, zdoby?. Nikt nie wychodzi z Legii z maj?tkiem. Zwykle jest to niedu?a suma.
Gdzie s? wi?c zarobione pieni?dze, skoro ?o?d szeregowca wynosi ponad tysiac euro na miesi?c, a jedzenie i mieszkanie jest gratis? Odpowied? jest prosta. Bed?c w Legii nie my?li si? o przysz?o?ci, a trudy s?u?by odreagowuje, bawi?c na ca?ego w knajpach i burdelach. Legioni?ci nie szczypi? si? z pieni?dzmi. Szastaj? nimi, puki je maj?. W cywilu nie da sie tak ?y?.

Jedni wracaj? do swoich krajów, inni rozpoczynaj? ?ycie emigranta we Francji. Wszyscy wspominaj? Legi?. Nie zapomn? nigdy o tym epizodzie, ktory niós? tyle dumy, ale i z?o?ci, przygody, ale i monotonii. Epizod, który tak bardzo ich zmieni?.


Dom weterana Domaine Danjou, ko?o Paloubier. Bardzo specyficzny dom starców. Akurat jest pora posi?ku. Starsi panowie przy stolikach, dostali w?a?nie ?niadanie. Jeden mówi co? przed siebie, jakby komu? cos t?umaczy?. Jedyne, co dziwi, to to, ?e siedzi zupe?nie sam przy stoliku.


Po drugiej stronie sali wybucha znienacka g?o?na awantura. Dwaj panowie w zaawansowanym wieku emerytalnym obrzucaj? si? najgorszymi francusko-arabsko-s?owia?skimi wyzwiskami, a gdy to nie wystarcza, si?gaj? po widelce, i rozpoczynaj? zabawn? szermierk?. Po kilku starciach z u?miechem odk?adaj? or??, i kontynuuj? jedzenie. To byla tylko gra, niewinna zabawa starców o duszach ch?opców.

Domaine Danjou - tu sp?dzaj? ostatnie lata ?ycia Legioni?ci, którzy s? schorowani, nie maj? domów, rodzin, ani pieni?dzy. Wielu tak dawno opu?ci?o swoje ojczyzny, ?e nie czuj? z nimi ?adnej wi?zi. Dla nich rzeczywi?cie Legia sta?a si? ojczyzn?.

Weterani maj? zapewnione utrzymanie, w zamian wykonuj? prace przy produkcji wina lub wyrobie pami?tek.

Prawie ka?dy ochotnik "zalicza" dzie? lub kilka pracy w osrodku w Paloubier. Serwuje jedzenie, pomaga weteranom w pracy. Je?li ma troch? szcz??cia i zna francuski, by? mo?e uda mu si? z nimi porozmawia?. Us?ysze? co? o dawnych wojnach Legii, o dumie i honorze, które nie s? tu, jak w reszcie ?wiata, zapomnianym archaizmem. O przegranej bitwie pod Dien Bien Phu, która kosztowa?a ?ycie 10.000 legionistów, o ?niadych tancerkach z algierskich barów, i o straszliwym, roztapiaj?cym rozs?dek s?o?cu Afryki.

By? mo?e niektórzy z nich za kilkadziesi?t lat sami b?d? siedzie? przy tych stolikach w towarzystwie innych weteranów. Wierzy?, ?e najwieksz? ?wi?to?ci? jest bia?e kepi, zas?u?one 3-dniowym, morderczym marszem przez Pireneje, a niczego nie da si? porówna? z uczuciem, które wype?nia Legionist?, maszerujacego w defiladzie przez Pola Elizejskie w ?wi?to zburzenia bastylii, gdy orkistra gra wojskowego marsza, a mieszka?cy Pary?a patrz? z respektem i wiwatuj?. I ?e ?adne towarzystwo nie jest tak dobre do zabawy, jak towarzystwo kolegów z regimentu, i niewa?ne, czy bed? to obchody ?wi?ta Cameron w Etat Mayor, czy pija?stwo w brudnym, d?ibutyjskim burdelu. Gdy ich poderwie ten podnios?y nastrój, b?d? czuli si? w 100 procentach cz??ci? tej wielkiej rodziny.


By? mo?e w?a?nie tego poczucia bycia we wspólnocie szukali dawno temu, porzucaj?c swoje korzenie i spokojne zycie, aby sta? sie cz??ci? Francuskiej Legii Cudzoziemskiej.

?ukasz Czeszumski

Komentarze
Podziel się tym wpisem
Dodaj do:
Adres:
Na forum:
HTML:

Komentarze
#1 | markoter dnia July 10 2017 11:27:35
#2 | grabwurte dnia July 18 2017 19:57:37
#3 | muniekole dnia August 12 2017 11:16:38
Rehabilitacja leczeniem tr?dziku ró?owatego nie istnieje sanowana a najlepiej istnieje wyznacza? pod spodem wobec s?abni?cia miary zaczerwienienia facjacie oraz przemian palnych, zminimalizowania ilo?ci, wieku ostawania i sile torsji natomiast paralelnych wyrazów ?wi?du, kauteryzowania natomiast nami?tno??. Dwaj ?ród?owego wybiegi leczenia tr?dziku ró?owatego owo miejscowe za? plamy.info.pl oralnego medykamenty antybiotyczne. Kuracja laserowa pozosta?aby oraz zaszeregowana w charakterze odmiana leczenia. W ci?gu podczas gdy w szyku kilku tygodni farmaceutyki raz za razem owocuj? przej?ciowe pocenie si?, zaczerwienienie zwykle wraca po zabiegu. D?ugookresowe terapia, w wi?kszo?ci wypadków odk?d jakiego? do dwóch latek, przypadkiem biec do ondulacji warcie stanu tu? przy niektórych pacjentów. Ondulacje leczenie istnieje nierzadko potrzebnego, wszelako niektóre kazusy wymi?kaj? po jakie? czasie i istniej? niezachwianie. Odr?bnego casusy, pozostawione bez leczenia, pogarszaj? si? razem spo?ród up?ywem czasu.
#4 | shareways dnia September 17 2017 02:25:08
krem na zmarszczki mimiczne leki na w?trob? skóry. niewiele. rad?? zadzia?a leki na hemoroidy krem na wypryski
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Kalendarz
<< Listopad 2017 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Reklama
Naszywki.pl

Statystyki reklamowe
Tagi©
Nowe pistolety WP Tajna bro? Mndur Gorka E SPOS Szkolenie Certyfikowane Zwyci?zcy wrzesie? Odda? r?k? Taktyka zielona Niemcy zamykaj? Homemade Libia Survival
Wszystkie Tagi
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tag news

Sprz?t karabin Patenty paracord Relacje Strzelanie Medyk Snajper Mapa i kompas Recenzje Zapowiedzi Survival Bytowanie Taktyka Imprezy Znaki niewerbalne RTO Radio Testy sprz?tu Kleszcze komary Pozornie trywialne Point Blank Filmy Ciekawostki Promocje Teamy Spo?eczno?? CQB KP SGO Combat Alert M65 Maskowanie Pirotechnika LIGA ASG Radio ASG Fatah Komiks Artyku?y by Sebi Testy by Straszyd?o Blady K?cik Filmowy Teksty Pitera FIA Szko?a Partyzanantów

Przetłumacz stronę

Szybki tłumacz
Ostatnie Komentarze
News
With a long background...
When you are going to ...
Reproduction purses ar...
Nonetheless, when acqu...
Style is a significant...
In case you're questio...
On the other hand, Can...
In contemporary societ...
Unlike pants or t-shir...
Shimada, who is alread...
Brands do not develop ...
It is noticeable exact...
You make sure to get o...
Nike makes some outsta...
In all honesty, few of...
Yes, in addition to Ro...
These are all powerful...
Each August, "Classic ...
For that reason, each ...
Or, or rose, platine, ...
Or, or rose, platine, ...
Or, or rose, platine, ...
Or, or rose, platine, ...
Or, or rose, platine, ...
Or, or rose, platine, ...
Or, or rose, platine, ...
Or, or rose, platine, ...
Or, or rose, platine, ...
Or, or rose, platine, ...
Or, or rose, platine, ...
Artykuły
?wietne... :D a ko?ców...
Foto
[url=http://www.hitche...
Wybrane Strony
[url=http://www.outlet...
Od 20110217 Odwiedziny gości:
Dziś:524
Wczoraj:9,917
W tym tygodniu:39,619
W tym miesiącu:249,402
W tym roku:3,684,838
Wszystkich:40,877,597
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Jeffreynox
30-08-2017 20:54
Advantage &#8212; &#1064;&#1072;&#1073;
&#1083;&#1086;&#1085;
&#1099; WordPress. &#1057;&#1082;&#1072;
&#1095;&#1072;&#1090;
&#1100; &#1073;

RichardGene
18-08-2017 19:06
owhtdrx http://www.woozor.
es/louis-vuitton-s
andals-093.html http://www.todomig
uelhernandez.com.e
s/reebok-nuevos-20
16-mujer-975.asp http://www.luissei
jas.es/000-nike-ro
she-run-flowers.ph
p http:

ThomLig
09-08-2017 11:43
&#1042; &#1085;&#1072;&#1096;
&#1077;&#1084; &#1084;&#1072;&#1075;
&#1072;&#1079;&#1080;
&#1085;&#1077; &#1089;&#1072;&#1084;
&#1099

RichardGene
07-08-2017 05:53
zcknjbt http://www.schwoer
er-regio.fr/pantal
on-toile-ralph-lau
ren-homme-241.html
http://www.u-strab
g.fr/730-nike-free
-run-femme-compara
teur.php http://www.pennywi
se.fr/asics-gel-ly
te-blanche-18

RichardGene
05-08-2017 01:50
Nike Air Max Rosse Shop Online It is nearly impossible to find a fully allergen totally free atmosphere, but there are

RichardGene
05-08-2017 00:01
uqfsdpp http://www.mentepr
ofonda.it/scarpe-d
olce-e-gabbana-ner
e-652.htm http://www.bottega
-del-legno.it/582-
catalogo-scarpe-pa
lladium.htm http://www.bancada
tigiovani.it/006-s
carpe-adidas-super
s

CurtisDob
04-08-2017 19:53
qcpkyvw http://www.aroundt
hecorner.fr/124-ni
ke-women-training.
php http://www.sebasti
enmagro.fr/adidas-
nmd-black-and-pink
-194.html http://www.citeske
t.fr/la-trainer-no
ir-et-rose-412.htm
l http:/

CurtisDob
04-08-2017 17:58
qfhamqt http://www.citeske
t.fr/adidas-gazell
e-noir-397.html http://www.agence-
immoconsult.fr/525
-nike-air-presto-h
aute.php http://www.msie25.
fr/110-reebok-pump
-omni-lite-portĂŠe
.html http://ww

RichardGene
04-08-2017 04:30
glqxour http://www.fretson
fire.fr/473-nike-p
resto-portĂŠ.html
http://www.schwoer
er-regio.fr/ralph-
lauren-short-de-ba
in-876.html http://www.u-strab
g.fr/690-nike-free
-4.0-flyknit-chaus
sure-de-run

RoMaNKa
03-08-2017 02:47
&#1055;&#1088;&#1080;
&#1085;&#1080;&#1084;
&#1072;&#1103; &#1088;&#1077;&#1096;
&#1077;&#1085;&#1080;
&#1077; &#1082;&#1091;&#1087;

CurtisDob
02-08-2017 19:15
iqaefrm http://www.3in1con
cepts.it/365-adida
s-oro-e-argento.ph
p http://www.bareddu
.it/michael-kors-2
015-borse-970.php
http://www.claudio
russofotografo.it/
650-nike-air-max-9
5-supreme.htm http:/

RichardGene
02-08-2017 11:00
fklcqjq http://www.lyceere
nedescartes77.fr/0
93-huarache-premiu
m.html http://www.denishi
rst.fr/adidas-neo-
neo-coneo-721.html
http://www.pieces-
center.fr/adidas-s
tan-smith-rose-bla
nc-904.php htt

RichardGene
31-07-2017 17:52
vgaeipq http://www.claudio
russofotografo.it/
139-nike-air-max-2
016-premium.htm http://www.islamin
fo.it/converse-alt
e-con-cerniera-281
.html http://www.agritur
lasabbionara.it/98
9-nike-air-jordan-
r

RichardGene
31-07-2017 01:04
vbdlorz http://www.bancada
tigiovani.it/094-a
didas-superstar-me
tallizzate.php http://www.rocksof
tware.it/931-scarp
e-new-balance-roma
.html http://www.agritur
lasabbionara.it/01
0-jordan-alte-bian
ch

CurtisDob
27-07-2017 17:16
jlsdgdm http://www.immobil
iaremacchione.it/3
43-nike-huarache-s
aldi.htm http://www.infopas
qua.it/mizuno-ulti
ma-8-peso-913.html
http://www.3in1con
cepts.it/373-adida
s-trainer-bianche-
uomo.php htt

RichardGene
27-07-2017 11:53
tovdhkn http://www.garim.i
t/nike-roshe-run-f
iori-prezzo-865.as
p http://www.napolii
nternational.it/ho
gan-interactive-20
16-saldi-824.html
http://www.ezquote
.it/580-zx-flux-bl
u-bambino.asp http:/

RichardGene
23-07-2017 20:20
kksayda http://www.napolii
nternational.it/sc
arpe-hogan-modelli
-797.html http://www.pistoia
inrete.it/air-max-
nuove-2015-599.htm
l http://www.nillapi
zzi.it/adidas-outf
it-uomo-464.htm http://www.c

RichardGene
23-07-2017 11:33
tzzeggm http://www.angeloz
zisrl.it/nike-air-
force-1-con-stelle
-507.htm http://www.peodoro
.it/scarpe-polo-ra
lph-lauren-uomo-za
lando-075.html http://www.under-g
round.it/810-occhi
ali-ray-ban-scont

CurtisDob
21-07-2017 20:53
sfsekyx http://www.4chat.n
l/asics-blue-suede
-321.html http://www.cdvera.
es/755-skechers-h2
go-womens.htm http://www.elisamu
rciaartengo.es/jor
dans-future-black-
341.php http://www.lexus-t
iemens-a

RichardGene
21-07-2017 02:04
vvbfpoa http://www.rifugio
parcodeltadelpo.it
/nike-italia-546.h
tm http://www.mentepr
ofonda.it/dampg-sh
oes-2017-513.htm http://www.ilcaste
llodifulignano.it/
giuseppe-zanotti-s
tivali-326.php http:

CurtisDob
20-07-2017 01:59
novtcme http://www.nuovarc
a.it/nike-cortez-c
lassic-sp-295.asp
http://www.angeloz
zisrl.it/nike-air-
force-01-mid-07-12
4.htm http://www.agritur
lasabbionara.it/52
9-nike-air-jordan-
11.htm http://ww

RichardGene
19-07-2017 22:58
mqvrsjy http://www.nuovarc
a.it/nike-cortez-o
g-2017-093.asp http://www.starlig
htmusic.it/913-jor
dan-23-nere.php http://www.garim.i
t/nike-flyknit-chu
kka-7.5-650.asp http://www.ipielsa
.it/032-bor

RichardGene
17-07-2017 07:53
cqneyeq http://www.wallban
k-lfc.co.uk/755-ad
idas-zx-flux-all-r
ed-on-feet.htm http://www.posicio
namientotiendas.co
m.es/275-nike-free
-run-3.0.html http://www.auto-mo
bile.es/589-puma-e
vospeed-2016

ThomLig
16-07-2017 18:32
&#1082;&#1086;&#1092;
&#1077; &#1058;&#1086;&#1088;
&#1088;&#1080;&#1085;
&#1086; &#1087;&#1086; &#1072;&#1082;&#1094;
&#1080;&#1086

Clintonrub
11-07-2017 23:06
&#1058;&#1080;&#1085;
&#1077;&#1076;&#1086;
&#1083;
&#8211; &#1101;&#1092;&#1092;
&#1077;&#1082;&#1090;
&#1080;&#1074;&#1085;
&

Niezb?dnik - Essentials :
Wspomnienia: